<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>BDO Advisory</title>
	<atom:link href="https://bdoadvisory.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bdoadvisory.pl</link>
	<description>Advisory</description>
	<lastBuildDate>Tue, 18 Aug 2026 10:05:16 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.4</generator>

<image>
	<url>https://bdoadvisory.pl/wp-content/uploads/2023/11/cropped-BDO_logo_RGB_090723-100px-1-32x32.png</url>
	<title>BDO Advisory</title>
	<link>https://bdoadvisory.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>System zarządzania jako architektura kierowania firmą. Część 3: informacja, KPI i reakcja na odchylenia</title>
		<link>https://bdoadvisory.pl/artykuly/system-zarzadzania-jako-architektura-kierowania-firma-czesc-3-informacja-kpi-i-reakcja-na-odchylenia/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[konrad]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 18 Aug 2026 10:05:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://bdoadvisory.pl/?p=16472</guid>

					<description><![CDATA[Autor: Jarosław Sobkowiak Zarząd nie potrzebuje więcej danych. Potrzebuje informacji, która pozwala podejmować decyzje. W wielu organizacjach raportów jest dużo, ale nie zawsze prowadzą one do działania. KPI są omawiane cyklicznie, ale nie zawsze uruchamiają reakcję. Odchylenia są widoczne, ale [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><em><strong>Autor: Jarosław Sobkowiak</strong></em></p>



<p class="wp-block-paragraph">Zarząd nie potrzebuje więcej danych. Potrzebuje informacji, która pozwala podejmować decyzje.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W wielu organizacjach raportów jest dużo, ale nie zawsze prowadzą one do działania. KPI są omawiane cyklicznie, ale nie zawsze uruchamiają reakcję. Odchylenia są widoczne, ale nie zawsze prowadzą do analizy przyczyn, decyzji, projektu albo zmiany standardu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To trzecia i ostatnia część artykułu „System zarządzania jako architektura kierowania firmą”, otwierającego szerszy cykl BDO Advisory o projektowaniu i doskonaleniu systemów zarządzania.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://bdoadvisory.pl/artykuly/system-zarzadzania-jako-architektura-kierowania-firma-czesc-1-firma-moze-przerosnac-wlasny-sposob-zarzadzania/" data-type="link" data-id="https://bdoadvisory.pl/artykuly/system-zarzadzania-jako-architektura-kierowania-firma-czesc-1-firma-moze-przerosnac-wlasny-sposob-zarzadzania/">W części pierwszej</a> pokazaliśmy, dlaczego firma może przerosnąć własny sposób zarządzania. <a href="https://bdoadvisory.pl/artykuly/system-zarzadzania-jako-architektura-kierowania-firma-czesc-2-narzedzia-nie-zastepuja-systemu/" data-type="link" data-id="https://bdoadvisory.pl/artykuly/system-zarzadzania-jako-architektura-kierowania-firma-czesc-2-narzedzia-nie-zastepuja-systemu/">W części drugiej</a> wyjaśniliśmy, dlaczego narzędzia nie zastępują systemu. W części trzeciej pokazujemy, jak informacja zarządcza, delegacja, KPI i reakcja na odchylenia powinny tworzyć mechanizm realnego kierowania firmą.</p>


<div class="stu-main-outer-wrap stu-form-without-custom-fields stu-content-locked" data-form-alias="bramka_artykulu">
    <div class="stu-blur-overlay">
        <div class="stu-form-wrap stu-template-18 stu-bramka_artykulu" data-form-alias="bramka_artykulu">
            <form method="post" action="" class="stu-subscription-form" data-form-alias="bramka_artykulu" data-expiration-time="31536000">
                                <div class="form-contents-wrap">

    <div class="form-holder">
                    <h2 class="stu-heading-text">Aby przeczytać dalszą część artykułu, zapisz się na newsletter.</h2>
                        <div class="both-fields-wrap">

                        <!--Email Field-->
            <div class="stu-field-wrap">
                <label for="stu_email" class="sr-only stu-hidden-item">twojadres@email.pl</label>
                <input type="email" name="stu_email" data-field-key="stu-email" class="stu-email" placeholder="twojadres@email.pl" />
            </div>
            <!-- Email Field-->
        </div>
                                        <div class="stu-field-wrap stu-gdpr-agreement-wrap stu-check-box-text" data-field-key="stu-gdpr-agreement">
                    <label>
                        <input type="checkbox" name="stu_gdpr_agreement" class="stu-gdpr-agreement" />
                        <span class="stu-gdpr-text">Poprzez wysłanie tego zgłoszenia wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez BDO Advisory w celu otrzymywania newslettera. Szczegóły: <a href="https://bdoadvisory.pl/rodo">https://bdoadvisory.pl/rodo</a></span>
                    </label>
                </div>

        <!-- Subscribe Button-->
        <div class="stu-field-wrap stu-btn-parent">
            <input type="submit" name="stu_form_submit" class="stu-form-submit" value="ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER" />

        </div>



        
        <div class="stu-form-message"></div>
        <span class="stu-form-loader-wraper">
            <div class="stu-form-loader stu-form-loader-1">Loading...</div>
        </span>
    </div>
</div>            </form>
                    </div>
    </div>
            <div class="stu-lock-content" style="display:none">
            </p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<p class="wp-block-paragraph"><em>To trzecia i ostatnia część artykułu otwierającego cykl BDO Advisory poświęcony systemowi zarządzania jako architekturze kierowania firmą. W części pierwszej pokazaliśmy, dlaczego firma może przerosnąć własny sposób zarządzania. W części drugiej wyjaśniliśmy, dlaczego same narzędzia — raporty, KPI, budżety, system ERP, PMO czy cykl spotkań — nie tworzą jeszcze skutecznego systemu zarządzania.</em></p>



<p class="wp-block-paragraph"><em>W części trzeciej przechodzimy do informacji zarządczej, delegacji, KPI oraz reakcji na odchylenia. Pokazujemy, dlaczego system zarządzania powinien nie tylko opisywać wyniki, lecz uruchamiać decyzje, działania korygujące, projekty i uczenie się organizacji.</em></p>



<p class="wp-block-paragraph">Firma nie musi mieć rozbudowanej struktury organizacyjnej, cyklicznych raportów, formalnych spotkań zarządczych, procedur, budżetów, wskaźników i systemów IT, a mimo to może przez lata rosnąć i osiągać zyski. W wielu firmach prywatnych źródłem tej skuteczności jest przedsiębiorczość właściciela, silna znajomość biznesu, bezpośrednia kontrola kluczowych decyzji oraz zaangażowanie kilku osób, które wiedzą, jak firma naprawdę działa.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Z drugiej strony organizacja może mieć wszystkie formalne elementy systemu zarządzania — strukturę, raportowanie, kluczowe wskaźniki efektywności, budżetowanie, projekty, system ERP i cykl spotkań — a mimo to tracić sterowność, obniżać efektywność i w efekcie tracić wartość. Samo posiadanie narzędzi nie oznacza jeszcze, że organizacja jest dobrze zarządzana. System zarządzania nie daje gwarancji sukcesu. Nie zastępuje strategii, przywództwa, jakości decyzji, przewagi konkurencyjnej ani zdolności sprzedażowej. Brak sprawnego systemu zarządzania zmniejsza jednak prawdopodobieństwo skutecznej realizacji strategii, podnosi ryzyko właścicielskie, zwiększa koszt koordynacji i ogranicza zdolność organizacji do skalowania.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W tym sensie nieefektywny system zarządzania nie jest problemem administracyjnym. Jest problemem, który wpływa na wartość firmy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Efekty pojawiają się często wtedy, gdy organizacja formalnie wygląda już dojrzale. Ma kierowników, raporty, spotkania, procedury, budżety, wskaźniki i systemy IT, ale nadal wymaga ręcznej kontroli właściciela, zarządu lub kilku kluczowych osób. Decyzje wracają do centrum, dane wymagają dodatkowej weryfikacji, raporty nie prowadzą do działania, a menedżerowie są dobrzy operacyjnie, lecz nie zawsze biorą odpowiedzialność za zarządzanie. To nie musi oznaczać, że firma jest źle prowadzona. Często oznacza coś bardziej systemowego: sposób zarządzania, który był wystarczający na wcześniejszym etapie rozwoju, przestał odpowiadać skali, złożoności, etapowi rozwoju i ambicjom organizacji.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Dla kogo i po co</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Ten artykuł jest skierowany do właścicieli, zarządów, CEO, COO i CFO firm średnich oraz dużych, które widzą, że dotychczasowy sposób kierowania organizacją zaczyna być ograniczeniem — zarówno dla dalszego wzrostu, jak i dla pełnego wykorzystania potencjału. Dotyczy zwłaszcza firm prywatnych, które przeszły już etap przedsiębiorczego wzrostu, zbudowały podstawową strukturę menedżerską i wdrożyły część narzędzi zarządczych, ale nadal nie mają pewności, czy organizacja jest rzeczywiście sterowna bez codziennej, osobistej interwencji właściciela lub zarządu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dotyczy także tych firm, w których zarząd przeczuwa, że istnieje dodatkowy potencjał poprawy ukryty nie tyle w samej technologii czy redukcji kosztów, ile w skuteczniejszych metodach organizacji i kierowania.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Celem tekstu nie jest opis kolejnej metody zarządzania. Nie chodzi również o promowanie jednego narzędzia: KPI, ERP, budżetu, dashboardu, PMO czy kalendarza spotkań. Chodzi o uporządkowanie pojęcia systemu zarządzania jako architektury kierowania firmą — takiej, która łączy strategię, cele, odpowiedzialność, decyzje, informacje, operacje, projekty, reakcję na odchylenia i doskonalenie. Tak rozumiany system zarządzania jest praktyczną odpowiedzią na problem skutecznej operacjonalizacji celów strategicznych oraz na potrzebę ciągłego, ewolucyjnego rozwoju metod kierowania przedsiębiorstwem.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dobrze zaprojektowany system zarządzania nie zastępuje przywództwa. Przeciwnie — pozwala przywództwu działać na właściwym poziomie. Umożliwia właścicielowi i zarządowi koncentrowanie się na kierunku, priorytetach, ryzykach, zasobach i wartości firmy, zamiast na codziennym ręcznym kompensowaniu luk organizacyjnych. Daje organizacji powtarzalny sposób przekładania zamiarów na działania, danych na decyzje, problemów na rozwiązania, a rozwiązań na trwałe standardy.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Zarząd potrzebuje informacji, decyzji i delegacji</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Wiele firm nie cierpi na brak danych. Cierpi na brak właściwej informacji zarządczej. Raportów jest zbyt dużo, ale nie zawsze wynikają one ze strategii, celów, KPI i odpowiedzialności. Zarząd i menedżerowie mogą tonąć w danych, a jednocześnie nie mieć jasnej odpowiedzi, gdzie jest problem, kto jest jego właścicielem, jaka decyzja jest potrzebna i czy temat wymaga eskalacji. W takim środowisku więcej raportowania nie zwiększa sterowności. Często tylko zwiększa koszt zarządzania, zmniejsza przejrzystość organizacji i zwiększa ryzyko błędów.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Informacja zarządcza nie jest dowolnym raportem. Raport staje się informacją zarządczą dopiero wtedy, gdy pomaga podjąć decyzję lub świadomie jej nie podejmować. Powinien pokazywać wynik względem celu, istotne odchylenie, trend, przyczynę, właściciela, rekomendację i konsekwencje dla dalszego działania. Bez tego raportowanie nie stanowi skutecznego narzędzia zarządzania. Zarząd, zamiast otrzymywać syntetyczną informację decyzyjną, musi sam interpretować dane i dochodzić do potrzebnych informacji.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W wielu firmach raporty powstają spontanicznie, na podstawie historii organizacji, przyzwyczajeń menedżerów lub dostępności danych. Ktoś kiedyś zaczął coś raportować, ktoś inny dodał kolejny arkusz, kolejny wskaźnik, kolejną tabelę, ktoś jeszcze potrzebował nowego raportu ad hoc. Po pewnym czasie organizacja ma mnóstwo raportów, ale niekoniecznie system informacji zarządczej. Mierzy to, co jest dostępne, a nie zawsze to, co jest potrzebne do realizacji strategii. Raporty stają się dziedzictwem historii firmy, a nie narzędziem kierowania jej przyszłością.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Sterowność wymaga odwrócenia tej logiki. Raportowanie powinno być projektowane od decyzji, a nie od danych. Najpierw trzeba skaskadować cele, ustalić, jakie decyzje muszą być podejmowane cyklicznie, jakie odchylenia wymagają reakcji, jak ma wyglądać eskalacja i kto jest właścicielem poszczególnych wyników. Dopiero wtedy można określić, jakie dane, wskaźniki i formaty raportów są potrzebne. To podejście ogranicza nadmiar informacji i wzmacnia odpowiedzialność, ponieważ każdy raport ma swoją funkcję w systemie zarządzania. Ułatwia również zarządzanie spójnością danych, co jest kluczowe dla automatyzacji i wdrażania rozwiązań AI.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Informacja zarządcza jest nierozerwalnie związana z delegacją. Zarząd nie powinien wiedzieć wszystkiego i decydować o wszystkim. Powinien mieć pewność, że decyzje zapadają na właściwych poziomach, w ramach jasno określonych uprawnień, tolerancji i zasad eskalacji. Delegacja bez ram jest ryzykiem, ale centralizacja jest ograniczeniem. Menedżer może brać odpowiedzialność tylko wtedy, gdy zna cel, miernik, zakres decyzji, dostępne zasoby i granice autonomii. Jeżeli tego brakuje, decyzje formalnie są delegowane, ale w praktyce wracają do centrum.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Właściwa architektura decyzji powinna rozstrzygać, które decyzje są strategiczne, które operacyjne, które projektowe, a które wymagają eskalacji ze względu na ryzyko, koszt, wpływ na klienta, zasoby lub zgodność z priorytetami firmy. Bez takiej architektury sprawy trafiają do zarządu nie dlatego, że są strategiczne, lecz dlatego, że nikt niżej nie ma mandatu albo gotowości do ich rozstrzygnięcia. Organizacja uczy się wtedy patologicznej ostrożności zamiast odpowiedzialności.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Zarząd powinien również widzieć przepustowość organizacji. Decyzje o projektach, inicjatywach i działaniach korygujących są zawsze decyzjami o zasobach. Jeżeli ci sami menedżerowie są właścicielami wielu priorytetowych tematów, a jednocześnie odpowiadają za bieżące operacje, system zarządzania powinien to pokazać. Bez tego portfel projektów staje się nierealny, a przeciążenie organizacji ujawnia się dopiero w opóźnieniach, spadku jakości, utracie zaangażowania lub wypaleniu i utracie kluczowych osób.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Informacja ma więc wspierać sterowanie, a nie tylko obserwację. Powinna pokazywać nie tylko to, co się stało, ale również to, co wymaga decyzji, reakcji lub zmiany priorytetu. W przeciwnym razie zarząd patrzy na firmę w lusterku wstecznym: widzi wynik, ale za późno, aby wpłynąć na mechanizmy, które go wytworzyły.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>KPI powinny uruchamiać reakcję, nie tylko raportowanie</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">KPI nie poprawiają wyników samym faktem istnienia. Ich wartość zaczyna się dopiero wtedy, gdy odchylenie uruchamia właściwą reakcję. W dojrzałym systemie zarządzania wskaźnik nie jest końcem raportowania, lecz początkiem pętli zarządczej: od wyniku, przez analizę problemu, do decyzji, działania, projektu albo zmiany standardu. Jeśli taki mechanizm nie istnieje, KPI pełnią przede wszystkim funkcję informacyjną lub rozliczeniową, ale nie zarządczą.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Samo mierzenie może nawet tworzyć złudzenie kontroli. Organizacja regularnie omawia KPI, prezentuje trendy, porównuje wyniki do planu, ale nie zmienia sposobu pracy. Odchylenia są wyjaśniane, komentowane albo uzasadniane, lecz nie prowadzą do metodycznej analizy przyczyn ich powstawania i zmian standardów. Wtedy KPI bardziej opisują rzeczywistość niż pomagają ją zmieniać. Menedżerowie uczą się bronić wyniku zamiast analizować mechanizm, który go wytworzył.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Pierwszym krokiem reakcji powinno być przekształcenie odchylenia w precyzyjny problem. Nie wystarczy powiedzieć, że wynik jest poniżej celu. Trzeba określić, gdzie wystąpiło odchylenie, kiedy, w jakiej skali, jakiego procesu dotyczy, jaki ma wpływ na klienta, koszt, ryzyko lub wynik oraz kto jest właścicielem analizy. Analizy, która ma dotyczyć przyczyn problemu i jego rozwiązania. Bez tego dyskusja szybko przechodzi w opinie, intuicję albo szukanie winnych. Problem powinien zostać opisany w sposób, który umożliwia działanie, a nie tylko debatę.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Drugim krokiem jest przejście od symptomów do przyczyn. Jeżeli organizacja ogranicza się do działań doraźnych, wyłącznie likwidujących efekty, ten sam problem będzie wracał. Przyczyna może leżeć w procesie, standardzie, kompetencjach, danych, decyzjach, zasobach, systemie motywacyjnym albo sprzecznych celach. Dopóki nie zostanie zrozumiana, działania naprawcze będą miały charakter gaszenia pożaru. Organizacja będzie aktywna, a nawet przeciążona działaniami bieżącymi lub projektami, ale niekoniecznie będzie się uczyć i osiągać cele.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W tym miejscu kluczowa jest logika PDCA/PDSA, czyli Plan-Do-Check-Act lub Plan-Do-Study-Act. Moen i Norman pokazują, że cykl PDSA rozwijał się jako metoda uczenia się i doskonalenia, a nie jako prosty formularz do zamykania działań.[7] W systemie zarządzania oznacza to, że odchylenie powinno prowadzić do zaplanowania reakcji, wykonania eksperymentu lub działania, zbadania efektu, a następnie utrwalenia rozwiązania w standardzie albo korekty podejścia.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie należy więc traktować PDCA/PDSA jako hasła Lean ani narzędzia zarezerwowanego dla operacji. W dojrzałym systemie zarządzania jest to sposób uczenia się organizacji. Staje się mechanizmem zarządczym i częścią DNA firmy: od odchylenia, przez analizę przyczyn, po działanie, potwierdzenie efektu i zmianę standardu. Praktyka BDO Advisory pokazuje ten sam kierunek: problem powinien być nazwany, oparty na danych, przeanalizowany przyczynowo, rozwiązany, sprawdzony i utrwalony w standardzie.[8]</p>



<p class="wp-block-paragraph">Istotne jest również rozróżnienie rodzaju reakcji. Nie każde odchylenie KPI powinno prowadzić do projektu. Czasem wystarczy korekta operacyjna. Czasem potrzebne jest działanie korygujące w ramach jednego procesu. Czasem problem jest przekrojowy, powtarzalny albo związany z modelem działania i wtedy powinien zostać przekształcony w projekt. System zarządzania powinien pomagać w takiej kwalifikacji, ponieważ zarówno nadmierne projektowanie wszystkiego, jak i ciągłe załatwianie spraw doraźnie prowadzą do nieefektywności.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Projekty wynikające z odchyleń także muszą trafić do portfela projektów jak każdy inny projekt. W przeciwnym razie zaczynają konkurować z projektami strategicznymi i bieżącymi operacjami bez świadomej decyzji zarządu co do alokacji zasobów firmy. Organizacja uruchamia kolejne działania naprawcze, ale nie widzi łącznego obciążenia, które z nich wynika. W efekcie próbuje rozwiązywać problemy, generując nowe przeciążenia. Portfel projektów powinien więc obejmować zarówno inicjatywy strategiczne, jak i projekty wynikające z wyników operacyjnych, ryzyk, odchyleń KPI oraz potrzeb doskonalenia.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Pętla zarządcza nie kończy się na wdrożeniu działania. Trzeba jeszcze potwierdzić efekt. Czy wynik się poprawił? Czy przyczyna została usunięta? Czy zmiana działa w różnych warunkach? Czy rozwiązanie nie wywołało negatywnych skutków ubocznych? Bez takiej weryfikacji organizacja myli wykonanie zadania z osiągnięciem rezultatu. To jeden z częstych powodów, dla których firmy prowadzą wiele działań korygujących, ale nie uzyskują trwałej poprawy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Ostatnim elementem jest standaryzacja. Jeżeli nowe rozwiązanie nie zostanie utrwalone jako standard, organizacja nie uczy się trwale. Poprawa działa przez pewien czas, a potem ludzie wracają do wcześniejszych nawyków. Standard powinien określać nowy sposób pracy, odpowiedzialność, dane, kontrolę i sposób utrzymania efektu. W takim ujęciu KPI nie służą wyłącznie ocenie wyniku. Służą rozwijaniu systemu zarządzania.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Od wspólnej definicji do diagnozy i projektowania systemu</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">System zarządzania jest pojęciem używanym często, ale nie zawsze precyzyjnie. Dla jednych oznacza system jakości, dla innych ERP, dashboard, KPI, strukturę organizacyjną, procedury, budżet albo rytm spotkań. Każde z tych skojarzeń dotyka fragmentu prawdy, ale żadne nie wyczerpuje całości. Bez wspólnej definicji trudno diagnozować obecny stan i projektować model docelowy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Zarząd może mówić o sterowności, menedżerowie o raportowaniu, operacje o procedurach, finanse o budżecie, a IT o systemach. Każdy obszar widzi inny fragment problemu i proponuje rozwiązanie zgodne z własną perspektywą. W efekcie firma może wdrażać kolejne narzędzia, nie rozwiązując problemu systemowego. Poprawia raportowanie, zmienia strukturę, wdraża system IT albo uruchamia PMO, ale nadal nie buduje spójnej architektury kierowania.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dlatego rozmowę o systemie zarządzania warto zacząć od praktycznej definicji. System zarządzania to spójna architektura celów, decyzji, odpowiedzialności, procesów, informacji, KPI, reakcji, doskonalenia oraz zarządzania portfelem projektów, dzięki której organizacja przekłada strategię, wyniki operacyjne i problemy na działania, projekty oraz trwałe standardy. Definicja ta jest szeroka, ale właśnie dlatego użyteczna: obejmuje zarówno kierunek strategiczny, jak i codzienny mechanizm realizacji.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Taka definicja ma praktyczne konsekwencje. Diagnoza systemu nie może ograniczać się do pytania, czy firma ma KPI, raporty, spotkania, budżet i ERP. Trzeba sprawdzić przepływ między elementami. Czy strategia przechodzi w cele? Czy cele przechodzą w KPI? Czy KPI przechodzą w informację zarządczą? Czy informacja prowadzi do decyzji? Czy decyzje prowadzą do działań? Czy działania są rozliczane z efektu? Czy skuteczne rozwiązania stają się standardem? Czy projekty są widoczne jako portfel zmian?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dopiero taka całościowa diagnoza pokazuje, gdzie system ma luki. Czasem problemem nie są wskaźniki, lecz brak właścicieli. Czasem nie raporty, lecz brak decyzji. Czasem nie struktura, lecz brak procesu eskalacji. Czasem nie ERP, lecz brak uzgodnionej logiki zarządzania. Czasem nie brak projektów, lecz przeciążony portfel. Bez całościowej organizacja łatwo myli objaw z przyczyną.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Projektowanie systemu zarządzania wymaga także świadomych wyborów. Nie da się jednocześnie maksymalizować kontroli, szybkości, autonomii i niskiego kosztu zarządzania bez kompromisów. Większa delegacja wymaga lepszych KPI, jasnych granic, zaufania do standardów oraz właściwych, kompetentnych ludzi. Większa kontrola zwiększa koszt zarządzania. Większa szybkość wymaga prostszych ścieżek decyzyjnych i większej odpowiedzialności menedżerów. Dojrzały system zarządzania nie jest więc zbiorem najlepszych praktyk wdrożonych mechanicznie, lecz świadomie zaprojektowaną architekturą wyborów.</p>



<p class="wp-block-paragraph">System powinien być również audytowany. Audyt systemu zarządzania nie powinien być rozumiany jako szukanie winnych. Jego celem jest sprawdzenie, czy standardy działają, czy wspierają cele firmy, czy są przestrzegane i czy nadal odpowiadają skali oraz wyzwaniom organizacji. Audyty warstwowe, przeglądy dojrzałości, audyty zewnętrzne i benchmarki pomagają utrzymać system w praktyce oraz rozwijać go wraz z firmą. W tym sensie audyt nie jest kontrolą ludzi, lecz mechanizmem uczenia się, utrzymania i rozwoju standardów.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Wspólna definicja otwiera drogę do całego cyklu pracy nad systemem zarządzania: od strategii i celów, przez KPI, rytm zarządczy, informację, projekty, ryzyko i reakcję na odchylenia, aż po audyt i model docelowy. Bez tego kolejne inicjatywy pozostają fragmentaryczne. Firma poprawia poszczególne narzędzia, ale niekoniecznie zwiększa zdolność do skutecznego kierowania całością.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Jak te obawy zamienić w wymagania wobec projektu</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Praca nad systemem zarządzania nie powinna zaczynać się od wyboru narzędzia. Powinna zacząć się od pytań, które pokazują, czy obecny sposób kierowania firmą jest systemowy, powtarzalny i odporny na wzrost skali. Dla właściciela, zarządu lub rady nadzorczej szczególnie istotne są pytania, które łączą sterowność, ryzyko, wartość firmy i zdolność realizacji strategii.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Po pierwsze, czy obecny sposób zarządzania działa dzięki systemowi, czy dzięki ręcznej kontroli właściciela, zarządu lub kluczowych menedżerów? Po drugie, czy firma byłaby sterowna, gdyby jedna lub dwie kluczowe osoby czasowo przestały być dostępne? Po trzecie, czy cele strategiczne są przełożone na cele operacyjne, KPI, odpowiedzialności i portfel projektów? Po czwarte, czy raporty zarządcze wynikają z kaskadowania celów, czy są zbiorem danych historycznych wynikających z doświadczenia i nawyków firmy?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Kolejne pytania dotyczą reakcji i wykonania. Czy każdy kluczowy KPI ma właściciela, próg reakcji, rytm przeglądu i jasną ścieżkę eskalacji? Czy odchylenia KPI prowadzą do analizy przyczyn i decyzji, czy tylko do omówienia wyników? Czy wiadomo, które problemy wymagają korekty operacyjnej, a które powinny zostać przekształcone w projekt? Czy portfel projektów jest priorytetyzowany względem strategii, korzyści, ryzyk i dostępności zasobów?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Ostatni obszar dotyczy narzędzi i rozwoju systemu. Czy ERP, dashboardy i raporty wspierają zaprojektowany system zarządzania, czy mają go zastępować? Czy system zarządzania jest okresowo audytowany i rozwijany wraz ze skalą firmy? Odpowiedzi na te pytania nie tworzą jeszcze projektu docelowego, ale pozwalają ustalić, czy organizacja ma problem narzędziowy, organizacyjny czy systemowy.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Podsumowanie</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">System zarządzania nie jest kolejnym narzędziem do uporządkowania firmy. Jest architekturą kierowania, która pozwala organizacji przejść od strategii do działania, od danych do decyzji i od problemów do trwałych standardów. W firmach rosnących jego słabość często nie objawia się od razu chaosem, lecz przeciążeniem właściciela, nadmiarem raportów, słabą delegacją, rozproszonymi projektami, niezaopiekowanymi ryzykami, powtarzającymi się odchyleniami KPI, a w końcu błędnymi decyzjami i eskalacją ryzyka.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dojrzały system powinien być zbalansowany: zapewniać sterowność bez mikrozarządzania i kontrolę bez biurokracji. Powinien obejmować strategię, cele, KPI, operacje, portfel projektów, reakcję na odchylenia i audyt własnej skuteczności. Powinien również rozwijać się wraz z firmą, bo metody zarządzania skuteczne na jednym etapie wzrostu mogą stać się ograniczeniem na kolejnym.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Z perspektywy właściciela i zarządu stawką nie jest wyłącznie lepsze raportowanie albo sprawniejszy kalendarz spotkań. Stawką jest zdolność organizacji do przewidywalnego osiągania celów, ograniczania ryzyka, delegowania odpowiedzialności, realizowania zmian i budowania wartości niezależnie od stałej obecności kilku kluczowych osób. Dlatego rozmowę o systemie zarządzania trzeba zacząć od wspólnej definicji, a następnie przejść do diagnozy i świadomego projektowania modelu docelowego.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Przypisy</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">[7] Ronald D. Moen, Clifford L. Norman, „Evolution of the PDSA Cycle”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">[8] BDO Advisory, <em>Podstawowe narzędzia rozwiązywania problemów (Problem Solving)</em>, materiał wewnętrzny / szkoleniowy BDO Advisory.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Bibliografia</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">BDO Advisory, <em>Podstawowe narzędzia rozwiązywania problemów (Problem Solving)</em>, opracowanie własne / praktyka projektowa BDO Advisory.</p>



<p class="wp-block-paragraph">BDO Advisory, <em>Wprowadzenie do zarządzania projektami z elementami zarządzania zmianą</em>, opracowanie własne / praktyka projektowa BDO Advisory.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Kaplan, Robert S., Norton, David P., „The Balanced Scorecard—Measures that Drive Performance”, <em>Harvard Business Review</em>, January–February 1992.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Malmi, Teemu, Brown, David A., „Management control systems as a package—Opportunities, challenges and research directions”, <em>Management Accounting Research</em>, 2008, vol. 19, nr 4, s. 287–300.</p>



<p class="wp-block-paragraph">McKinsey &amp; Company, <em>Turbocharging the next-generation operating model</em>, <em>McKinsey on Digital Services</em>, Volume II, April 2019.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Moen, Ronald D., Norman, Clifford L., „Evolution of the PDSA Cycle”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Otley, David, „Performance management: a framework for management control systems research”, <em>Management Accounting Research</em>, 1999, vol. 10, s. 363–382. Stabryła, Adam, „Koncepcja wieloaspektowej analizy systemów zarządzania przedsiębiorstwem”.</p>


<p>        </div>
    </div><svg id="svg-filter">
    <filter id="stu-bramka_artykulu-svg-blur">
        <feGaussianBlur in="SourceGraphic" stdDeviation="12"></feGaussianBlur>
    </filter>
</svg>



<p class="wp-block-paragraph"></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>System zarządzania jako architektura kierowania firmą. Część 2: Narzędzia nie zastępują systemu</title>
		<link>https://bdoadvisory.pl/artykuly/system-zarzadzania-jako-architektura-kierowania-firma-czesc-2-narzedzia-nie-zastepuja-systemu/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[konrad]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 21 Jul 2026 09:34:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://bdoadvisory.pl/?p=16467</guid>

					<description><![CDATA[Autor: Jarosław Sobkowiak Firma może mieć raporty, KPI, budżety, system ERP, PMO i cykl spotkań zarządczych — a mimo to nie mieć skutecznego systemu zarządzania. Samo posiadanie narzędzi nie oznacza jeszcze, że organizacja jest sterowna. Raport nie zawsze jest informacją [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><em><strong>Autor: Jarosław Sobkowiak</strong></em></p>



<p class="wp-block-paragraph">Firma może mieć raporty, KPI, budżety, system ERP, PMO i cykl spotkań zarządczych — a mimo to nie mieć skutecznego systemu zarządzania.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Samo posiadanie narzędzi nie oznacza jeszcze, że organizacja jest sterowna. Raport nie zawsze jest informacją zarządczą. KPI nie zawsze uruchamiają reakcję. Budżet nie zawsze wspiera decyzje strategiczne. PMO nie zawsze oznacza realne zarządzanie portfelem projektów.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To druga z trzech części artykułu „System zarządzania jako architektura kierowania firmą”, otwierającego szerszy cykl BDO Advisory o projektowaniu i doskonaleniu systemów zarządzania.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W części pierwszej pokazaliśmy, dlaczego firma może przerosnąć własny sposób zarządzania. W części drugiej wyjaśniamy, dlaczego narzędzia nie zastępują systemu — i dlaczego strategia potrzebuje mechanizmu przełożenia na cele, decyzje, projekty, odpowiedzialność i reakcję na odchylenia.</p>


<div class="stu-main-outer-wrap stu-form-without-custom-fields stu-content-locked" data-form-alias="bramka_artykulu">
    <div class="stu-blur-overlay">
        <div class="stu-form-wrap stu-template-18 stu-bramka_artykulu" data-form-alias="bramka_artykulu">
            <form method="post" action="" class="stu-subscription-form" data-form-alias="bramka_artykulu" data-expiration-time="31536000">
                                <div class="form-contents-wrap">

    <div class="form-holder">
                    <h2 class="stu-heading-text">Aby przeczytać dalszą część artykułu, zapisz się na newsletter.</h2>
                        <div class="both-fields-wrap">

                        <!--Email Field-->
            <div class="stu-field-wrap">
                <label for="stu_email" class="sr-only stu-hidden-item">twojadres@email.pl</label>
                <input type="email" name="stu_email" data-field-key="stu-email" class="stu-email" placeholder="twojadres@email.pl" />
            </div>
            <!-- Email Field-->
        </div>
                                        <div class="stu-field-wrap stu-gdpr-agreement-wrap stu-check-box-text" data-field-key="stu-gdpr-agreement">
                    <label>
                        <input type="checkbox" name="stu_gdpr_agreement" class="stu-gdpr-agreement" />
                        <span class="stu-gdpr-text">Poprzez wysłanie tego zgłoszenia wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez BDO Advisory w celu otrzymywania newslettera. Szczegóły: <a href="https://bdoadvisory.pl/rodo">https://bdoadvisory.pl/rodo</a></span>
                    </label>
                </div>

        <!-- Subscribe Button-->
        <div class="stu-field-wrap stu-btn-parent">
            <input type="submit" name="stu_form_submit" class="stu-form-submit" value="ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER" />

        </div>



        
        <div class="stu-form-message"></div>
        <span class="stu-form-loader-wraper">
            <div class="stu-form-loader stu-form-loader-1">Loading...</div>
        </span>
    </div>
</div>            </form>
                    </div>
    </div>
            <div class="stu-lock-content" style="display:none">
            </p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<p class="wp-block-paragraph"><em>To druga z trzech części artykułu otwierającego cykl BDO Advisory poświęcony systemowi zarządzania jako architekturze kierowania firmą. W części pierwszej pokazaliśmy, dlaczego firma może przerosnąć własny sposób zarządzania. W części drugiej przechodzimy do pytania, dlaczego samo posiadanie narzędzi — raportów, KPI, budżetu, ERP, PMO czy cyklu spotkań — nie oznacza jeszcze, że organizacja ma skuteczny system zarządzania.</em></p>



<p class="wp-block-paragraph">Firma nie musi mieć rozbudowanej struktury organizacyjnej, cyklicznych raportów, formalnych spotkań zarządczych, procedur, budżetów, wskaźników i systemów IT, a mimo to może przez lata rosnąć i osiągać zyski. W wielu firmach prywatnych źródłem tej skuteczności jest przedsiębiorczość właściciela, silna znajomość biznesu, bezpośrednia kontrola kluczowych decyzji oraz zaangażowanie kilku osób, które wiedzą, jak firma naprawdę działa.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Z drugiej strony organizacja może mieć wszystkie formalne elementy systemu zarządzania — strukturę, raportowanie, kluczowe wskaźniki efektywności, budżetowanie, projekty, system ERP i cykl spotkań — a mimo to tracić sterowność, obniżać efektywność i w efekcie tracić wartość. Samo posiadanie narzędzi nie oznacza jeszcze, że organizacja jest dobrze zarządzana. System zarządzania nie daje gwarancji sukcesu. Nie zastępuje strategii, przywództwa, jakości decyzji, przewagi konkurencyjnej ani zdolności sprzedażowej. Brak sprawnego systemu zarządzania zmniejsza jednak prawdopodobieństwo skutecznej realizacji strategii, podnosi ryzyko właścicielskie, zwiększa koszt koordynacji i ogranicza zdolność organizacji do skalowania.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W tym sensie nieefektywny system zarządzania nie jest problemem administracyjnym. Jest problemem, który wpływa na wartość firmy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Efekty pojawiają się często wtedy, gdy organizacja formalnie wygląda już dojrzale. Ma kierowników, raporty, spotkania, procedury, budżety, wskaźniki i systemy IT, ale nadal wymaga ręcznej kontroli właściciela, zarządu lub kilku kluczowych osób. Decyzje wracają do centrum, dane wymagają dodatkowej weryfikacji, raporty nie prowadzą do działania, a menedżerowie są dobrzy operacyjnie, lecz nie zawsze biorą odpowiedzialność za zarządzanie. To nie musi oznaczać, że firma jest źle prowadzona. Często oznacza coś bardziej systemowego: sposób zarządzania, który był wystarczający na wcześniejszym etapie rozwoju, przestał odpowiadać skali, złożoności, etapowi rozwoju i ambicjom organizacji.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Dla kogo i po co</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Ten artykuł jest skierowany do właścicieli, zarządów, CEO, COO i CFO firm średnich oraz dużych, które widzą, że dotychczasowy sposób kierowania organizacją zaczyna być ograniczeniem — zarówno dla dalszego wzrostu, jak i dla pełnego wykorzystania potencjału. Dotyczy zwłaszcza firm prywatnych, które przeszły już etap przedsiębiorczego wzrostu, zbudowały podstawową strukturę menedżerską i wdrożyły część narzędzi zarządczych, ale nadal nie mają pewności, czy organizacja jest rzeczywiście sterowna bez codziennej, osobistej interwencji właściciela lub zarządu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dotyczy także tych firm, w których zarząd przeczuwa, że istnieje dodatkowy potencjał poprawy ukryty nie tyle w samej technologii czy redukcji kosztów, ile w skuteczniejszych metodach organizacji i kierowania.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Celem tekstu nie jest opis kolejnej metody zarządzania. Nie chodzi również o promowanie jednego narzędzia: KPI, ERP, budżetu, dashboardu, PMO czy kalendarza spotkań. Chodzi o uporządkowanie pojęcia systemu zarządzania jako architektury kierowania firmą — takiej, która łączy strategię, cele, odpowiedzialność, decyzje, informacje, operacje, projekty, reakcję na odchylenia i doskonalenie. Tak rozumiany system zarządzania jest praktyczną odpowiedzią na problem skutecznej operacjonalizacji celów strategicznych oraz na potrzebę ciągłego, ewolucyjnego rozwoju metod kierowania przedsiębiorstwem.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dobrze zaprojektowany system zarządzania nie zastępuje przywództwa. Przeciwnie — pozwala przywództwu działać na właściwym poziomie. Umożliwia właścicielowi i zarządowi koncentrowanie się na kierunku, priorytetach, ryzykach, zasobach i wartości firmy, zamiast na codziennym ręcznym kompensowaniu luk organizacyjnych. Daje organizacji powtarzalny sposób przekładania zamiarów na działania, danych na decyzje, problemów na rozwiązania, a rozwiązań na trwałe standardy.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Samo istnienie systemu nie oznacza, że firma jest dobrze zarządzana</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Każda firma ma jakiś system zarządzania, nawet jeśli nigdy go tak nie nazwała. Są spotkania, raporty, struktura organizacyjna, decyzje, eskalacje, projekty i nieformalne reguły działania. Problem polega na tym, że samo istnienie tych elementów nie oznacza jeszcze, że tworzą one spójną, efektywną i skuteczną całość. Można mieć wszystkie formalne komponenty systemu i nadal zarządzać firmą w sposób fragmentaryczny, reaktywny albo nadmiernie zależny od kilku osób.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Można mieć wiele spotkań i niewiele decyzji. Można mieć rozbudowane raportowanie i słabą informację zarządczą. Można mierzyć wiele wskaźników i nie uruchamiać żadnej reakcji na odchylenia. Można mieć budżet, który kontroluje koszty, ale nie pomaga sterować jakością, produktywnością, zdolnościami, ryzykiem i projektami. Można mieć liczne inicjatywy, które każda z osobna wydają się uzasadnione, ale razem przekraczają możliwości organizacji. Można też mieć menedżerów, którzy formalnie odpowiadają za obszary, ale realnie przekazują kluczowe decyzje do zarządu, ponieważ system nie daje im wystarczająco jasnych ram odpowiedzialności.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dlatego system zarządzania powinien być oceniany nie po liczbie narzędzi, ale po tym, czy umożliwia sterowanie firmą. Czy pokazuje, gdzie organizacja jest względem celów? Czy pozwala odróżnić sygnał od szumu? Czy wiadomo, kto odpowiada za wynik i kto ma prawo podjąć decyzję? Czy odchylenie prowadzi do analizy przyczyn, decyzji i działania? Czy projekty są priorytetyzowane względem strategii i zasobów? Czy zarząd ma informację pozwalającą kierować firmą, a nie tylko obserwować przeszłość?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Kaplan i Norton, opisując Balanced Scorecard, nie proponowali po prostu kolejnego zestawu mierników. Ich zasadnicza teza była inna: menedżerowie potrzebują zbalansowanego spojrzenia na organizację, bo poleganie wyłącznie na tradycyjnych miarach finansowych nie wystarcza do kierowania firmą w warunkach konkurencji opartej również na klientach, procesach, innowacji i uczeniu się.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Autorzy rozpoczynają swój artykuł od zdania: „What you measure is what you get” — „otrzymujesz to, co mierzysz”. Następnie wskazują, że kadra zarządzająca rozumie, iż system pomiaru wyników silnie wpływa na zachowania menedżerów i pracowników, a tradycyjne miary finansowe, takie jak zwrot z inwestycji czy zysk na akcję, mogą dawać mylące sygnały w odniesieniu do ciągłego doskonalenia i innowacji.[4]</p>



<p class="wp-block-paragraph">W naszym kontekście wniosek jest jeszcze szerszy. Nie tylko to, co mierzymy, wpływa na zachowania organizacji, ale także to, jak interpretujemy wyniki, kto za nie odpowiada, jak reagujemy na odchylenia, jakie decyzje podejmujemy na podstawie informacji i w jaki sposób je realizujemy. Wskaźnik bez odpowiedzialności, decyzji i reakcji jest tylko sygnałem. Wskaźnik osadzony w systemie zarządzania staje się mechanizmem sterowania.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W wielu organizacjach formalne mechanizmy zarządzania dają pozór kontroli, ale wymagają ciągłego ręcznego dopinania. Właściciel lub zarząd sprawdza raporty, poprawia dane, dopytuje o kontekst, rozstrzyga spory między działami, przypomina o ustaleniach i podejmuje decyzje, które powinny być przygotowane lub podjęte niżej. Organizacja działa, ale dlatego, że centrum decyzyjne kompensuje braki systemu. Krótkoterminowo może to gwarantować skuteczność. Długoterminowo zwykle zwiększa koszt zarządzania, ogranicza samodzielność menedżerów i zwiększa ryzyko strategicznego dryfu organizacji.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Taki model odbiera zarządowi czas na strategię, rozwój, klientów, ryzyka, inwestycje i budowanie zdolności organizacji. Uczy menedżerów, że ostatecznie i tak ktoś „na górze” dopilnuje szczegółów. Wzmacnia zależność od kluczowych osób i ogranicza zdolność organizacji do realizacji celów strategicznych w oparciu o standardy, dane i odpowiedzialność. W skrajnych przypadkach prowadzi do sytuacji, w której firma formalnie jest zarządzana systemowo, ale realnie przez nieformalny układ wiedzy, relacji i decyzji.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dojrzały system zarządzania nie polega jednak na maksymalnej formalizacji. Nie chodzi o to, aby każde działanie opisać procedurą, każde spotkanie zamienić w rytuał, a każdy problem w raport. Nadmiar zarządzania jest równie kosztowny jak jego niedobór. Zbyt wiele spotkań, wskaźników, formularzy i ścieżek akceptacji może spowolnić organizację, przenieść uwagę z decyzji na administrację i stworzyć biurokrację bez sterowności. Organizacja może wtedy formalnie spełniać wymagania systemu, ale praktycznie tracić szybkość, inicjatywę i odpowiedzialność.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Kluczowym kryterium jest więc zbalansowanie. Dobry system zarządzania zapewnia tyle kontroli, ile potrzeba do utrzymania kierunku, jakości decyzji i odpowiedzialności, ale nie więcej, niż organizacja jest w stanie efektywnie wykorzystać. Umożliwia delegację, ale nie pozostawia ludzi bez ram. Zapewnia informację, ale nie zalewa organizacji danymi. Porządkuje projekty, ale nie blokuje inicjatywy. Tworzy standardy, ale nie zastępuje myślenia.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Najtrudniejsze jest to, że nie istnieje prosta, uniwersalna miara właściwego poziomu formalizacji. To, jak bardzo sformalizowany powinien być system zarządzania, zależy od skali firmy, branży, ryzyk, modelu biznesowego, kultury organizacyjnej i dojrzałości ludzi. Właściwie zaprojektowany system powinien równoważyć cztery potrzeby: sterowność, szybkość działania, delegację odpowiedzialności i koszt zarządzania. Firma, która nie ma tego balansu, zwykle oscyluje między chaosem a biurokracją. Albo wszystko wymaga ręcznej interwencji, albo organizacja próbuje naprawić luki kolejnymi formalnościami. Ani jedno, ani drugie nie jest dojrzałym i skutecznym systemem zarządzania.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>System zarządzania nie jest narzędziem</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Jednym z najczęstszych błędów jest utożsamianie systemu zarządzania z narzędziem. Dla jednych będzie to ERP, dla innych dashboard, system raportowy, budżet, struktura organizacyjna, system jakości, cykl spotkań albo zestaw KPI. Każdy z tych elementów może być ważny, ale żaden samodzielnie nie tworzy systemu zarządzania. Narzędzie może wspierać proces kierowania firmą, ale nie zastąpi logiki zarządzania, odpowiedzialności i decyzji.</p>



<p class="wp-block-paragraph">System ERP może uporządkować dane i wesprzeć procesy, ale nie rozstrzygnie, jakie cele są nadrzędne, kto odpowiada za wynik, gdzie kończy się autonomia menedżera, kiedy następuje eskalacja i jak organizacja ma reagować na odchylenia. Dashboard może pokazać wskaźniki, ale nie zastąpi interpretacji, decyzji i odpowiedzialności. Budżet może kontrolować koszty, ale nie pokaże pełnego obrazu jakości, przepustowości, ryzyka, projektów i zdolności rozwoju. Spotkania mogą tworzyć rytm rozmowy, ale dopiero decyzje, właściciele i egzekucja nadają im sens zarządczy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Warto użyć analogii do automatyzacji procesów. Automatyzacja nieuporządkowanego procesu nie czyni go efektywnym. Może jedynie przyspieszyć wykonywanie błędów, utrwalić niejasności albo przenieść chaos do systemu IT. Podobnie wdrożenie narzędzi do nieuporządkowanego systemu zarządzania nie czyni go skutecznym. Najpierw trzeba zaprojektować logikę zarządzania, a dopiero potem dobrać narzędzia, które będą ją wspierały.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W materiałach dotyczących nowoczesnych modeli operacyjnych McKinsey zwraca uwagę na potrzebę przejścia „from running uncoordinated improvement efforts within siloes” — od prowadzenia nieskoordynowanych działań doskonalących w silosach — do zintegrowanych programów transformacji.[5] W tym samym duchu podkreślono konieczność odejścia od fragmentarycznego stosowania pojedynczych technologii na rzecz łączenia ich we właściwej sekwencji. To spostrzeżenie dobrze koresponduje z problemem systemu zarządzania: pojedyncze narzędzia używane fragmentarycznie nie tworzą jeszcze zdolności organizacji do skutecznego kierowania i zmiany.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Logika systemu zarządzania zaczyna się od kilku podstawowych pytań. Jakie są cele strategiczne firmy? Jak prawidłowo przełożyć je na cele operacyjne? Kto odpowiada za ich realizację? Jakie KPI pokazują postęp? Jakie dane są potrzebne do decyzji? Kto analizuje odchylenia? Jak powinna wyglądać reakcja na odchylenie? Jakie są zasady eskalacji? Kiedy problem jest rozwiązywany operacyjnie, a kiedy staje się projektem? Jak zarząd widzi portfel projektów realizowanych w firmie? Jak skuteczne rozwiązania są utrwalane jako standard?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dopiero odpowiedzi na te pytania pozwalają sensownie projektować raporty, dashboardy, moduły ERP, kalendarz spotkań i system zarządzania projektami. Bez tego organizacja ryzykuje, że technologia zacznie zastępować decyzje zarządcze. W praktyce pojawia się wtedy przekonanie: „wdrożymy system, a on uporządkuje zarządzanie” albo „wdrożymy narzędzie, a ono uzdrowi nasze procesy i rozwiąże problemy”. Tymczasem narzędzie może wspierać system zarządzania albo usprawniać realizację procesów, ale nie może ich zastąpić.</p>



<p class="wp-block-paragraph">System zarządzania jest architekturą operacji, decyzji, informacji i portfela projektów. Łączy to, co firma robi codziennie, z tym, co chce zmienić strategicznie. Łączy działania powtarzalne z projektami, wynik z przyczyną, dane z decyzją, problem z reakcją, a poprawę ze standardem. W tym sensie jest sposobem kierowania organizacją, a nie opisem jej formalnej struktury.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W praktyce oznacza to również, że każda osoba w organizacji powinna rozumieć, w jaki sposób jej praca dokłada się do realizacji celów firmy oraz co zrobić, gdy napotyka przeszkody. System zarządzania nie jest więc dokumentacją organizacji. Jest sposobem, w jaki organizacja jest realnie kierowana — poprzez cele, decyzje, odpowiedzialność, informacje, reakcje i standardy.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Strategia potrzebuje mechanizmu przełożenia na działanie</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Strategia nie realizuje się przez sam dokument ani przez komunikację wizji, misji i celów. Realizuje się przez systematyczną i metodyczną pracę: decyzje, zasoby, odpowiedzialność, KPI, działania operacyjne, reakcję na błędy, doskonalenie i skuteczną realizację projektów. Bez spójnego systemu zarządzania strategia może być dobrze opisana, ale nieobecna w codziennych decyzjach. Może istnieć w prezentacjach zarządu, a jednocześnie nie przekładać się na priorytety działów, alokację zasobów, dobór projektów i sposób rozliczania wyników.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Część organizacji może rozumieć priorytety strategiczne, część zinterpretuje je lokalnie, a część będzie działała wyłącznie w odpowiedzi na bieżące, lokalne wyzwania. Nie musi to wynikać ze złej woli. Zwykle wynika z braku skutecznego mechanizmu operacjonalizacji strategii. Jeżeli strategia nie została przełożona na strategie funkcjonalne obszarów, konkretne projekty, cele, mierniki, właścicieli i decyzje zasobowe, organizacja wypełni tę lukę własnymi interpretacjami. Wtedy każdy obszar może być przekonany, że działa racjonalnie, ale całość przestaje być spójna. Może nawet dryfować w oderwaniu od postawionych kierunków strategicznych.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jednym z podstawowych zadań systemu zarządzania jest kaskadowanie celów strategicznych. Nie chodzi wyłącznie o rozpisanie celów całej firmy na działy. Chodzi o takie przełożenie strategii, aby było jasne, które cele są nadrzędne, jakie działania są krytyczne, jakie KPI pokazują postęp, kto odpowiada za wynik, jakie decyzje są potrzebne i jakie zależności między funkcjami trzeba skoordynować. Chodzi również o przełożenie celów strategicznych na strategie funkcjonalne, które pokazują nie tylko plan działań danego obszaru w horyzoncie dłuższym niż budżetowy, ale także to, jakimi KPI i na jakim poziomie będziemy mierzyć skuteczność realizacji celów strategicznych w danym obszarze.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Strategia wymaga także realizacji projektów. Wiele celów strategicznych nie może zostać osiągniętych przez samą poprawę bieżącej pracy. Wymagają zmiany procesów, systemów, kompetencji, czy też realizacji inwestycji. To oznacza konieczność uruchamiania projektów strategicznych, transformacyjnych, efektywnościowych, utrzymaniowych lub naprawczych. Projekty są więc integralną częścią systemu zarządzania, a nie dodatkiem do bieżącej działalności. System zarządzania musi zatem obejmować również komponent zarządzania projektami.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Samo wdrożenie zasad zarządzania projektami, posiadanie jednego lub kilku project managerów i grupy osób certyfikowanych w zakresie zarządzania projektami nie wystarcza. Kluczowe jest systemowe zarządzanie całym portfelem projektów. Organizacja może mieć poprawnie opisane projekty, sponsorów i harmonogramy, a mimo to nie mieć kontroli nad całością zmian. Dzieje się tak wtedy, gdy inicjatywy są uruchamiane w wielu miejscach, bez wspólnej priorytetyzacji, bez oceny zasobów i bez jasnej decyzji, które projekty są najważniejsze z punktu widzenia strategii, a które powinny zostać wstrzymane, połączone lub opóźnione ze względu na ograniczoność zasobów.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Projekty nie realizują się poza organizacją. Realizują je ludzie, którzy równocześnie odpowiadają za bieżące operacje, klientów, jakość, wynik, problemy i raportowanie. Jeżeli zarząd nie widzi łącznego obciążenia kluczowych osób, portfel projektów przestaje być realistyczny. Każdy projekt może mieć sens osobno, ale wszystkie razem przekraczają możliwości firmy. W efekcie organizacja deklaruje realizację strategii, ale w praktyce nie ma wystarczającej przepustowości, aby ją dowieźć.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Zarządzanie portfelem projektów powinno więc obejmować nie tylko wybór inicjatyw, ale również ich zatrzymywanie, łączenie, wstrzymywanie i zamykanie. Brak decyzji o rezygnacji z części inicjatyw jest także decyzją — zwykle wynikającą z braku odwagi do priorytetyzacji albo z niedoszacowania ograniczeń organizacji. Dojrzały system zarządzania powinien pokazywać, które projekty wynikają ze strategii, które odpowiadają na odchylenia KPI od celu, które są reakcją na materializujące się ryzyka, a które mają charakter utrzymaniowy lub efektywnościowy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Równie ważne jak sprawna decyzja o priorytecie czy zakończeniu projektu jest domknięcie procesu uczenia się po projekcie. System zarządzania powinien uwzględniać ocenę i wnioskowanie na bazie każdego istotnego projektu — niezależnie od tego, czy zakończył się sukcesem, porażką, terminowo, z opóźnieniem czy wcześniej niż planowano. W przeciwnym razie organizacja traci jedno z najważniejszych źródeł wiedzy o własnej skuteczności wykonawczej oraz ogranicza możliwość ciągłego doskonalenia w obszarze projektów.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Strategia potrzebuje informacji zwrotnej. Zarząd powinien wiedzieć, czy problem leży w samej strategii, w jej przełożeniu, w wykonaniu, w zasobach czy w zmianie warunków zewnętrznych. Bez takiej informacji organizacja reaguje intuicyjnie: zmienia priorytety, dokłada projekty, zwiększa presję albo szuka winnych, nie wiedząc, gdzie naprawdę zrywa się mechanizm realizacji. System zarządzania powinien pokazywać nie tylko poziom realizacji celów, ale również jakość mechanizmu, który ma te cele realizować.</p>



<p class="wp-block-paragraph">System zarządzania jest więc pomostem między intencją a wykonaniem. Łączy rytm strategiczny, operacyjny i projektowy. Dzięki temu strategia nie jest osobnym tematem omawianym raz na kwartał lub raz w roku, lecz staje się częścią codziennej pracy organizacji: w decyzjach, KPI, projektach, alokacji zasobów, reakcjach na odchylenia i standardach działania.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Dojrzały system zarządzania ma kilka wymiarów</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">System zarządzania trudno zaprojektować lub ocenić, jeśli patrzymy na niego przez pryzmat jednego narzędzia. Poprawa raportowania nie wystarczy, jeśli nie ma właścicieli KPI. Zmiana struktury nie wystarczy, jeśli nie ma właściwego podziału odpowiedzialności. Wdrożenie raportowania nie wystarczy, jeśli organizacja nie wie, jak reagować na odchylenia. Uruchomienie PMO nie wystarczy, jeśli zarząd nie zarządza portfelem projektów. Dlatego diagnoza systemu zarządzania musi obejmować wiele wymiarów oraz koordynację ich jednoczesnego wykorzystania.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W polskiej literaturze zarządzania użyteczną ramę daje podejście wieloaspektowe, w którym system zarządzania analizuje się m.in. przez wymiar celowościowy, podmiotowy, strukturalny, funkcjonalny i instrumentalny. Adam Stabryła wskazuje właśnie te perspektywy jako podstawę wieloaspektowej analizy systemów zarządzania przedsiębiorstwem.[6] W praktyce oznacza to pięć pytań: jakie cele system ma realizować, kto uczestniczy w zarządzaniu, jak zorganizowana jest odpowiedzialność, jakie procesy zarządzania nadają rytm działaniu oraz jakimi instrumentami firma wspiera decyzje i kontrolę. Taka perspektywa pomaga uniknąć typowego błędu: redukowania systemu zarządzania do jednego elementu, np. struktury, KPI, raportowania albo systemu IT.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Pierwszym wymiarem są cele. To one nadają kierunek działania organizacji. Powinny mieć charakter SMART, czyli być sprecyzowane i jasne, mierzalne, zaakceptowane, realne i osadzone w czasie. Muszą być także spójne, ograniczone liczbowo i powiązane z decyzjami. Zbyt wiele celów lub cele wzajemnie sprzeczne prowadzą do lokalnych optymalizacji. Każdy dział może wtedy osiągać własne wyniki, ale firma jako całość niekoniecznie idzie w oczekiwanym kierunku. Cele powinny nie tylko opisywać ambicję, ale również porządkować wybory: co robimy, czego nie robimy, co ma pierwszeństwo i jakie zasoby alokujemy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Drugim wymiarem są podmioty zarządzające, czyli osoby i role odpowiedzialne za kierowanie określonymi obszarami. Sama nazwa stanowiska nie tworzy jeszcze roli zarządczej. Kierownik, dyrektor, właściciel procesu, sponsor projektu czy właściciel KPI musi mieć nie tylko obowiązki, ale również uprawnienia, mierniki, rytm przeglądu, metody pracy i jasną ścieżkę eskalacji. W przeciwnym razie pozostaje dobrym specjalistą, koordynatorem albo wykonawcą, ale niekoniecznie menedżerem odpowiedzialnym za wynik, ryzyko i rozwój obszaru.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Trzecim wymiarem jest struktura. Nie chodzi wyłącznie o schemat organizacyjny. Struktura powinna pokazywać, gdzie leży odpowiedzialność, jakie są prawa decyzyjne, jak przebiegają relacje procesowe, projektowe i eskalacyjne. W wielu firmach na schemacie wszystko wygląda jasno, ale w praktyce tematy krążą między działami, bo nikt nie czuje się ich właścicielem. To szczególnie niebezpieczne w procesach przekrojowych, gdzie wynik zależy od współpracy kilku funkcji, a nie od działania jednego pionu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Trzeba też zwrócić uwagę, że jeśli system zarządzania obejmuje komponent zarządzania portfelem projektów, to każda firma ma w praktyce pewien element struktury macierzowej. Projekty przecinają funkcje, korzystają z tych samych zasobów co operacje i wymagają współpracy osób podlegających różnym menedżerom. To stanowi dodatkowe wyzwanie dla zarządzania organizacją i dla menedżerów wszystkich szczebli.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Czwartym wymiarem są procesy zarządzania. To one nadają rytm i logikę działania. Określają, kiedy i w jaki sposób firma planuje, mierzy, analizuje, decyduje, koryguje i sprawdza efekty. Bez procesów zarządzania odpowiedzialność pozostaje deklaracją. Dopiero rytm spotkań, przeglądów, decyzji, eskalacji i zamykania działań pokazuje, czy system działa w praktyce. Spotkanie zarządcze nie jest wartością samą w sobie; wartość ma tylko wtedy, gdy prowadzi do lepszej diagnozy, decyzji, reakcji lub egzekucji.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Piątym wymiarem są instrumenty. Należą do nich KPI, raporty, dashboardy, budżety, strategie funkcjonalne, rejestry ryzyk, action plany, systemy ERP, karty projektów czy przeglądy portfela. Instrumenty są potrzebne, ale ich wartość zależy od tego, czy pełnią określoną funkcję w procesie zarządzania. Narzędzie, które nie prowadzi do lepszej diagnozy, decyzji, reakcji lub kontroli efektu, szybko staje się formalnością i źródłem nieefektywności. Gdy organizacja obsługuje instrument, zamiast wykorzystywać go do zarządzania, mamy do czynienia z nadprodukcją, czyli generowaniem nadmiarowej informacji.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Te pięć wymiarów dotyczy również projektów. Projekty także potrzebują celów, właścicieli, struktury decyzyjnej, procesów przeglądu i instrumentów kontroli. Bez tego są listą działań, a nie zarządzanym mechanizmem zmiany. Portfel projektów powinien być więc diagnozowany i projektowany według tej samej logiki co system operacyjny firmy. W przeciwnym razie projekty będą żyły według własnych zasad, operacje według własnych, a zarząd będzie próbował łączyć te światy ręcznie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Wielowymiarowe spojrzenie jest ważne również dlatego, że słabość jednego elementu potrafi ograniczyć skuteczność pozostałych lub generować przeciążenia organizacji. Lepsze KPI nie pomogą bez właścicieli. Lepsza struktura nie pomoże bez procesów decyzji. Lepszy system IT nie pomoże bez definicji danych i zasad reakcji. Lepsze spotkania nie pomogą, jeśli nie prowadzą do decyzji i egzekucji. Dojrzałość systemu zarządzania polega więc nie na tym, że firma posiada wszystkie możliwe narzędzia, lecz na tym, że kluczowe elementy tworzą spójną całość, dostosowaną do wielkości organizacji i jej kultury organizacyjnej.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Przypisy</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">[4] Robert S. Kaplan, David P. Norton, „The Balanced Scorecard—Measures that Drive Performance”, <em>Harvard Business Review</em>, January–February 1992. Cytat w oryginale: „What you measure is what you get. Senior executives understand that their organization’s measurement system strongly affects the behavior of managers and employees. Executives also understand that traditional financial accounting measures like return-on-investment and earnings-per-share can give misleading signals for continuous improvement and innovation—activities today’s competitive environment demands.”</p>



<p class="wp-block-paragraph">[5] McKinsey &amp; Company, <em>Turbocharging the next-generation operating model</em>, <em>McKinsey on Digital Services</em>, Volume II, April 2019, s. 3.</p>



<p class="wp-block-paragraph">[6] Adam Stabryła, „Koncepcja wieloaspektowej analizy systemów zarządzania przedsiębiorstwem”.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Bibliografia</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">BDO Advisory, <em>Podstawowe narzędzia rozwiązywania problemów (Problem Solving)</em>, opracowanie własne / praktyka projektowa BDO Advisory.</p>



<p class="wp-block-paragraph">BDO Advisory, <em>Wprowadzenie do zarządzania projektami z elementami zarządzania zmianą</em>, opracowanie własne / praktyka projektowa BDO Advisory.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Kaplan, Robert S., Norton, David P., „The Balanced Scorecard—Measures that Drive Performance”, <em>Harvard Business Review</em>, January–February 1992.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Malmi, Teemu, Brown, David A., „Management control systems as a package—Opportunities, challenges and research directions”, <em>Management Accounting Research</em>, 2008, vol. 19, nr 4, s. 287–300.</p>



<p class="wp-block-paragraph">McKinsey &amp; Company, <em>Turbocharging the next-generation operating model</em>, <em>McKinsey on Digital Services</em>, Volume II, April 2019.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Moen, Ronald D., Norman, Clifford L., „Evolution of the PDSA Cycle”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Otley, David, „Performance management: a framework for management control systems research”, <em>Management Accounting Research</em>, 1999, vol. 10, s. 363–382. Stabryła, Adam, „Koncepcja wieloaspektowej analizy systemów zarządzania przedsiębiorstwem”.</p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>


<p>        </div>
    </div><svg id="svg-filter">
    <filter id="stu-bramka_artykulu-svg-blur">
        <feGaussianBlur in="SourceGraphic" stdDeviation="12"></feGaussianBlur>
    </filter>
</svg>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>System zarządzania jako architektura kierowania firmą. Część 1: firma może przerosnąć własny sposób zarządzania</title>
		<link>https://bdoadvisory.pl/artykuly/system-zarzadzania-jako-architektura-kierowania-firma-czesc-1-firma-moze-przerosnac-wlasny-sposob-zarzadzania/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[konrad]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 23 Jun 2026 14:14:57 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://bdoadvisory.pl/?p=16463</guid>

					<description><![CDATA[Autor: Jarosław Sobkowiak System zarządzania jako architektura kierowania firmą. Część 1: firma może przerosnąć własny sposób zarządzania Firma może przez lata rosnąć bez rozbudowanej struktury, formalnych raportów, cyklicznych spotkań zarządczych, procedur i systemów IT. W wielu firmach prywatnych źródłem tej [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><em><strong>Autor: Jarosław Sobkowiak</strong></em></p>



<h2 class="wp-block-heading">System zarządzania jako architektura kierowania firmą. Część 1: firma może przerosnąć własny sposób zarządzania</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Firma może przez lata rosnąć bez rozbudowanej struktury, formalnych raportów, cyklicznych spotkań zarządczych, procedur i systemów IT. W wielu firmach prywatnych źródłem tej skuteczności jest właściciel, bezpośrednia kontrola kluczowych decyzji oraz kilka osób, które wiedzą, jak firma naprawdę działa.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Ten model ma jednak swoje granice. Wraz ze wzrostem skali organizacji rośnie liczba decyzji, zależności, projektów, wyjątków i napięć między funkcjami. To, co wcześniej można było rozwiązać rozmową lub osobistą interwencją właściciela, zaczyna wymagać innego sposobu zarządzania: jasnych odpowiedzialności, wiarygodnych danych, rytmu decyzji, reguł eskalacji oraz mechanizmu reakcji na odchylenia.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Ten artykuł jest pierwszą z trzech części wprowadzenia do cyklu BDO Advisory poświęconego systemowi zarządzania jako architekturze kierowania firmą. W części pierwszej pokazujemy, dlaczego system zarządzania nie jest problemem administracyjnym ani zbiorem narzędzi, lecz zagadnieniem właścicielskim: wpływa na sterowność, skalowanie, ryzyko, sukcesję i wartość firmy. Aby przeczytać dalszą część artykułu, zapisz się na newsletter.</p>


<div class="stu-main-outer-wrap stu-form-without-custom-fields stu-content-locked" data-form-alias="bramka_artykulu">
    <div class="stu-blur-overlay">
        <div class="stu-form-wrap stu-template-18 stu-bramka_artykulu" data-form-alias="bramka_artykulu">
            <form method="post" action="" class="stu-subscription-form" data-form-alias="bramka_artykulu" data-expiration-time="31536000">
                                <div class="form-contents-wrap">

    <div class="form-holder">
                    <h2 class="stu-heading-text">Aby przeczytać dalszą część artykułu, zapisz się na newsletter.</h2>
                        <div class="both-fields-wrap">

                        <!--Email Field-->
            <div class="stu-field-wrap">
                <label for="stu_email" class="sr-only stu-hidden-item">twojadres@email.pl</label>
                <input type="email" name="stu_email" data-field-key="stu-email" class="stu-email" placeholder="twojadres@email.pl" />
            </div>
            <!-- Email Field-->
        </div>
                                        <div class="stu-field-wrap stu-gdpr-agreement-wrap stu-check-box-text" data-field-key="stu-gdpr-agreement">
                    <label>
                        <input type="checkbox" name="stu_gdpr_agreement" class="stu-gdpr-agreement" />
                        <span class="stu-gdpr-text">Poprzez wysłanie tego zgłoszenia wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez BDO Advisory w celu otrzymywania newslettera. Szczegóły: <a href="https://bdoadvisory.pl/rodo">https://bdoadvisory.pl/rodo</a></span>
                    </label>
                </div>

        <!-- Subscribe Button-->
        <div class="stu-field-wrap stu-btn-parent">
            <input type="submit" name="stu_form_submit" class="stu-form-submit" value="ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER" />

        </div>



        
        <div class="stu-form-message"></div>
        <span class="stu-form-loader-wraper">
            <div class="stu-form-loader stu-form-loader-1">Loading...</div>
        </span>
    </div>
</div>            </form>
                    </div>
    </div>
            <div class="stu-lock-content" style="display:none">
            </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>System zarządzania jako architektura kierowania firmą</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Firma nie musi mieć rozbudowanej struktury organizacyjnej, cyklicznych raportów, formalnych spotkań zarządczych, procedur, budżetów, wskaźników i systemów IT, a mimo to może przez lata rosnąć i osiągać zyski. W wielu firmach prywatnych źródłem tej skuteczności jest przedsiębiorczość właściciela, silna znajomość biznesu, bezpośrednia kontrola kluczowych decyzji oraz zaangażowanie kilku osób, które wiedzą, jak firma naprawdę działa.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Z drugiej strony organizacja może mieć wszystkie formalne elementy systemu zarządzania — strukturę, raportowanie, kluczowe wskaźniki efektywności, budżetowanie, projekty, system ERP i cykl spotkań — a mimo to tracić sterowność, obniżać efektywność i w efekcie tracić wartość. Samo posiadanie narzędzi nie oznacza jeszcze, że organizacja jest dobrze zarządzana. System zarządzania nie daje gwarancji sukcesu. Nie zastępuje strategii, przywództwa, jakości decyzji, przewagi konkurencyjnej ani zdolności sprzedażowej. Brak sprawnego systemu zarządzania zmniejsza jednak prawdopodobieństwo skutecznej realizacji strategii, podnosi ryzyko właścicielskie, zwiększa koszt koordynacji i ogranicza zdolność organizacji do skalowania.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W tym sensie nieefektywny system zarządzania nie jest problemem administracyjnym. Jest problemem, który wpływa na wartość firmy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Efekty pojawiają się często wtedy, gdy organizacja formalnie wygląda już dojrzale. Ma kierowników, raporty, spotkania, procedury, budżety, wskaźniki i systemy IT, ale nadal wymaga ręcznej kontroli właściciela, zarządu lub kilku kluczowych osób. Decyzje wracają do centrum, dane wymagają dodatkowej weryfikacji, raporty nie prowadzą do działania, a menedżerowie są dobrzy operacyjnie, lecz nie zawsze biorą odpowiedzialność za zarządzanie. To nie musi oznaczać, że firma jest źle prowadzona. Często oznacza coś bardziej systemowego: sposób zarządzania, który był wystarczający na wcześniejszym etapie rozwoju, przestał odpowiadać skali, złożoności, etapowi rozwoju i ambicjom organizacji.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Dla kogo i po co</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Ten artykuł jest skierowany do właścicieli, zarządów, CEO, COO i CFO firm średnich oraz dużych, które widzą, że dotychczasowy sposób kierowania organizacją zaczyna być ograniczeniem — zarówno dla dalszego wzrostu, jak i dla pełnego wykorzystania potencjału. Dotyczy zwłaszcza firm prywatnych, które przeszły już etap przedsiębiorczego wzrostu, zbudowały podstawową strukturę menedżerską i wdrożyły część narzędzi zarządczych, ale nadal nie mają pewności, czy organizacja jest rzeczywiście sterowna bez codziennej, osobistej interwencji właściciela lub zarządu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dotyczy także tych firm, w których zarząd przeczuwa, że istnieje dodatkowy potencjał poprawy ukryty nie tyle w samej technologii czy redukcji kosztów, ile w skuteczniejszych metodach organizacji i kierowania.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Celem tekstu nie jest opis kolejnej metody zarządzania. Nie chodzi również o promowanie jednego narzędzia: KPI, ERP, budżetu, dashboardu, PMO czy kalendarza spotkań. Chodzi o uporządkowanie pojęcia systemu zarządzania jako architektury kierowania firmą — takiej, która łączy strategię, cele, odpowiedzialność, decyzje, informacje, operacje, projekty, reakcję na odchylenia i doskonalenie. Tak rozumiany system zarządzania jest praktyczną odpowiedzią na problem skutecznej operacjonalizacji celów strategicznych oraz na potrzebę ciągłego, ewolucyjnego rozwoju metod kierowania przedsiębiorstwem.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dobrze zaprojektowany system zarządzania nie zastępuje przywództwa. Przeciwnie — pozwala przywództwu działać na właściwym poziomie. Umożliwia właścicielowi i zarządowi koncentrowanie się na kierunku, priorytetach, ryzykach, zasobach i wartości firmy, zamiast na codziennym ręcznym kompensowaniu luk organizacyjnych. Daje organizacji powtarzalny sposób przekładania zamiarów na działania, danych na decyzje, problemów na rozwiązania, a rozwiązań na trwałe standardy.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Od pomiaru wyników do zarządzania wynikami</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">W klasycznym ujęciu zarządzanie często sprowadzano do planowania, budżetowania, kontroli kosztów i okresowego raportowania wyników. Takie podejście mogło być wystarczające w organizacjach o względnie stabilnych procesach, czytelnych strukturach i niskiej zmienności otoczenia. Współczesna firma działa jednak w warunkach znacznie większej złożoności i dynamiki: ma więcej zależności między funkcjami, więcej danych, więcej projektów, więcej zmian technologicznych, większą presję na tempo decyzji oraz rosnące wymagania klientów i pracowników.</p>



<p class="wp-block-paragraph">David Otley zwracał uwagę, że trzeba wyjść „beyond the measurement of performance to the management of performance” — poza sam pomiar wyników, w stronę realnego zarządzania wynikami.[1] To pozornie niewielkie przesunięcie ma istotne konsekwencje. Pomiar odpowiada na pytanie, co się wydarzyło. Zarządzanie wynikami wymaga odpowiedzi na kolejne pytania: jakie cele są naprawdę kluczowe, jakie działania mają prowadzić do ich osiągnięcia, jakie poziomy wykonania są oczekiwane, jak organizacja reaguje na informację zwrotną i jak uczy się na odchyleniach.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Ta różnica jest szczególnie ważna dla zarządów. Firma może mierzyć coraz więcej, a mimo to nie zarządzać lepiej. Może gromadzić dane, ale nie mieć decyzji. Może mieć cykliczne raporty, ale nie mieć reakcji. Może znać odchylenia, ale nie rozumieć ich przyczyn. Dlatego system zarządzania nie powinien być utożsamiany z systemem pomiaru. Pomiar jest jednym z jego elementów, ale dopiero powiązanie pomiaru z odpowiedzialnością, decyzją, działaniem i standardem tworzy mechanizm zarządczy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Podobnie Malmi i Brown proponowali patrzeć na systemy kontroli zarządczej nie jako na pojedyncze rozwiązania, ale jako na „package” — pakiet powiązanych mechanizmów.[2] W ich ujęciu system obejmuje m.in. planowanie, kontrolę cybernetyczną, nagrody, rozwiązania administracyjne i kulturę. Dla praktyki zarządzania oznacza to, że nie wystarczy wdrożyć jednego narzędzia i oczekiwać, że rozwiąże ono problem sterowności organizacji. KPI bez rytmu decyzji, raportowanie bez właścicieli, struktura bez praw decyzyjnych, budżet bez powiązania ze strategią albo ERP bez uzgodnionej logiki zarządzania będą działały fragmentarycznie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Ta perspektywa jest kluczowa dla całego cyklu artykułów. System zarządzania nie jest sumą narzędzi. Jest sposobem ich powiązania w spójną architekturę kierowania firmą. Dopiero wtedy pojedyncze elementy — cele, KPI, raporty, budżety, projekty, spotkania, struktura, ERP, audyty czy działania doskonalące — zaczynają wzajemnie się wzmacniać, zamiast tworzyć oddzielne obiegi informacji, odpowiedzialności i decyzji.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Firma może rosnąć szybciej niż jej sposób zarządzania</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">W wielu firmach prywatnych system zarządzania jest początkowo zbudowany wokół właściciela. To on zna klientów, ludzi, ryzyka, historię decyzji, nieformalne zależności między obszarami i rzeczywisty sposób działania organizacji. Na wcześniejszych etapach rozwoju taki model bywa bardzo skuteczny. Skraca drogę od problemu do decyzji, pozwala szybko korygować błędy i utrzymywać wysoki poziom zaangażowania.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Właściciel nie potrzebuje wtedy rozbudowanej architektury zarządczej, ponieważ wiele funkcji systemu realizuje osobiście: interpretuje dane, rozstrzyga konflikty, nadaje priorytety, egzekwuje odpowiedzialność i decyduje, które tematy są naprawdę ważne.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Ten sam model zaczyna jednak ograniczać firmę, gdy rośnie liczba ludzi, procesów, lokalizacji, klientów, projektów, wyjątków i decyzji. Sprawy, które wcześniej można było rozwiązać rozmową, zaczynają wymagać jasnych zasad, podziału odpowiedzialności, wiarygodnych danych, raportów, rytmu przeglądów i ścieżek eskalacji. Decyzje wracają do centrum nie dlatego, że każda z nich jest strategiczna, lecz dlatego, że system nie określa wystarczająco jasno, kto ma prawo je podjąć, na podstawie jakich danych, w jakich granicach i przy jakim poziomie ryzyka.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Wzrost skali zmienia naturę zarządzania. W mniejszej organizacji bliskość właściciela, intuicja i nieformalne uzgodnienia mogą być przewagą. W większej organizacji te same mechanizmy stają się wąskim gardłem i źródłem ryzyka. Właściciel lub zarząd są wtedy jednocześnie centrum strategicznym, punktem kontroli jakości danych, arbitrem konfliktów między działami, sponsorem projektów, ostatnią instancją eskalacji oraz osobą dopinającą tematy, które powinny być rozstrzygane niżej. Organizacja nadal funkcjonuje, ale coraz większa część jej sprawności wynika nie z dojrzałości systemu, lecz z nadzwyczajnego wysiłku kilku osób.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W tym miejscu łatwo popełnić błąd interpretacyjny. Problem nie polega wyłącznie na przeciążeniu kluczowych osób. Jeszcze ważniejsze jest to, że taki sposób zarządzania jest podatny na luki. Część ryzyk nie jest zaopiekowana, część decyzji czeka, część informacji nie dociera na czas, a część funkcji zarządczych nie działa w sposób powtarzalny. Firma może nadal osiągać wyniki, ale robi to coraz większym kosztem koordynacyjnym. Traci szanse, które mogła wykorzystać, i zaczyna materializować ryzyka, których można było uniknąć. Z perspektywy właściciela oznacza to, że organizacja może wyglądać na skuteczną, ale jej skuteczność jest nadmiernie zależna od dostępności i zaangażowania kilku osób.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Wraz ze wzrostem organizacji rośnie również silosowość. Działy deklarują realizację celów, ale coraz częściej interpretują je lokalnie. Sprzedaż, operacje, finanse, zakupy, HR czy IT mogą działać racjonalnie z punktu widzenia własnych priorytetów, ale niespójnie z punktu widzenia całej firmy. Szczególnie dobrze widać to w procesach przekrojowych, takich jak S&amp;OP, czyli planowanie sprzedaży i operacji, zarządzanie cyklem życia produktu, obsługa klienta, planowanie zdolności produkcyjnych czy realizacja projektów strategicznych. Jeżeli system nie wskazuje, jak rozstrzygać napięcia między funkcjami, organizacja zaczyna optymalizować fragmenty zamiast całości. Z punktu widzenia klienta nie zawsze jest to od razu widoczne, ale z punktu widzenia zarządu oznacza utratę sterowności nad przepływem wartości.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W tym momencie organizacja potrzebuje nie tyle „więcej zarządzania”, ile innego sposobu zarządzania. Potrzebuje systemu, który porządkuje decyzje, cele, odpowiedzialności, dane, rytm przeglądów, reakcję na odchylenia i portfel projektów. Bez tego rosnąca skala będzie kompensowana pracą kilku osób, a nie dojrzałością organizacji. Firma będzie zatrudniać więcej ludzi, prowadzić więcej spotkań i przygotowywać więcej raportów, ale niekoniecznie będzie bardziej sterowna.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Ten problem ma również wymiar sukcesyjny i właścicielski. Firma, która działa głównie dzięki wiedzy, relacjom i decyzjom właściciela, jest trudniejsza do sukcesji, profesjonalizacji i wyceny. Następca, inwestor, rada nadzorcza lub profesjonalny zarząd potrzebują nie tylko historii wyników, lecz także przejrzystości: kto za co odpowiada, jakie dane są wiarygodne, jakie decyzje zapadają na jakim poziomie, jak firma reaguje na problemy i czy potrafi realizować zmianę bez codziennej obecności jednej osoby. Im bardziej wartość organizacji jest związana z osobą właściciela, a nie z powtarzalnym systemem kierowania, tym większe ryzyko dla ciągłości i wartości firmy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">System zarządzania nie jest jednak czymś, co projektuje się raz na zawsze. On również się starzeje. Metody skuteczne przy określonej skali, strukturze, technologii i kulturze organizacyjnej mogą po kilku latach tracić skuteczność. Spotkania stają się rytuałem, KPI przestają odpowiadać strategii, raporty rosną objętościowo, ale tracą znaczenie decyzyjne, a projekty zaczynają żyć obok operacji. Może to wynikać ze wzrostu organizacji, zmian technologicznych, nowych modeli pracy, zmian pokoleniowych lub rozwoju samych metod zarządzania.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W materiałach McKinsey dotyczących nowoczesnych modeli operacyjnych pojawia się trafne sformułowanie: „The NGOM is not static. It must continually evolve and adapt” — „model operacyjny nowej generacji nie jest statyczny; musi stale ewoluować i dostosowywać się”.[3] Choć odnosi się ono do next-generation operating model, dobrze oddaje również logikę systemu zarządzania. System, który się nie rozwija, z czasem przestaje odpowiadać rzeczywistości, którą ma porządkować.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Brak takiego rozwoju rzadko od razu prowadzi do kryzysu. Częściej działa wolniej i mniej spektakularnie: obniża szybkość reakcji, jakość decyzji, skuteczność projektów, zaufanie do danych oraz zdolność organizacji do uczenia się. Firma może mieć dobrą strategię, ale nie mieć skutecznego mechanizmu jej realizacji. W dłuższej perspektywie osłabia to pozycję konkurencyjną i obniża wartość firmy, ponieważ ogranicza zdolność do przewidywalnego osiągania celów.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Przypisy</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">[1] David Otley, „Performance management: a framework for management control systems research”, <em>Management Accounting Research</em>, 1999, vol. 10, s. 364. Cytat w oryginale: „beyond the measurement of performance to the management of performance”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">[2] Teemu Malmi, David A. Brown, „Management control systems as a package—Opportunities, challenges and research directions”, <em>Management Accounting Research</em>, 2008, vol. 19, nr 4, s. 287–300.</p>



<p class="wp-block-paragraph">[3] McKinsey &amp; Company, <em>Turbocharging the next-generation operating model</em>, <em>McKinsey on Digital Services</em>, Volume II, April 2019, s. 11. Cytat w oryginale: „The NGOM is not static. It must continually evolve and adapt”.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Bibliografia</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">BDO Advisory, <em>Podstawowe narzędzia rozwiązywania problemów (Problem Solving)</em>, opracowanie własne / praktyka projektowa BDO Advisory.</p>



<p class="wp-block-paragraph">BDO Advisory, <em>Wprowadzenie do zarządzania projektami z elementami zarządzania zmianą</em>, opracowanie własne / praktyka projektowa BDO Advisory.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Kaplan, Robert S., Norton, David P., „The Balanced Scorecard—Measures that Drive Performance”, <em>Harvard Business Review</em>, January–February 1992.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Malmi, Teemu, Brown, David A., „Management control systems as a package—Opportunities, challenges and research directions”, <em>Management Accounting Research</em>, 2008, vol. 19, nr 4, s. 287–300.</p>



<p class="wp-block-paragraph">McKinsey &amp; Company, <em>Turbocharging the next-generation operating model</em>, <em>McKinsey on Digital Services</em>, Volume II, April 2019.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Moen, Ronald D., Norman, Clifford L., „Evolution of the PDSA Cycle”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Otley, David, „Performance management: a framework for management control systems research”, <em>Management Accounting Research</em>, 1999, vol. 10, s. 363–382.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Stabryła, Adam, „Koncepcja wieloaspektowej analizy systemów zarządzania przedsiębiorstwem”.</p>


<p>        </div>
    </div><svg id="svg-filter">
    <filter id="stu-bramka_artykulu-svg-blur">
        <feGaussianBlur in="SourceGraphic" stdDeviation="12"></feGaussianBlur>
    </filter>
</svg>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dlaczego projekty wdrożeniowe budzą obawy zarządów?</title>
		<link>https://bdoadvisory.pl/artykuly/ile-kosztuje-nieefektywnosc-realne-dane-o-potencjale-operacyjnym-w-zakladach-produkcyjnych-czesc-1/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[konrad]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 19 Feb 2026 14:51:55 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://bdoadvisory.pl/?p=16373</guid>

					<description><![CDATA[Autor: Jarosław Sobkowiak Dlaczego projekty wdrożeniowe budzą obawy zarządów? Nawet dobrze zaprojektowane programy Operational Excellence potrafią się załamać w obszarach, które na starcie wyglądają niewinnie: decyzyjności, systemie zarządzania czy kulturze organizacyjnej. Decydenci (zarządy i C-level) zwykle nie kwestionują sensu doskonalenia [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><em><strong>Autor: Jarosław Sobkowiak</strong></em></p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Dlaczego projekty wdrożeniowe budzą obawy zarządów</strong>?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Nawet dobrze zaprojektowane programy Operational Excellence potrafią się załamać w obszarach, które na starcie wyglądają niewinnie: decyzyjności, systemie zarządzania czy kulturze organizacyjnej. Decydenci (zarządy i C-level) zwykle nie kwestionują sensu doskonalenia — kluczowe jest ograniczenie ryzyka: czy organizacja osiągnie i utrzyma zakładany efekt oraz czy dowiezie go bez paraliżu działalności bieżącej i bez kosztów dodatkowych. Wątpliwości rosną szczególnie wtedy, gdy inicjatywa dotyka jednocześnie procesów, struktury, kompetencji i zarządzania zmianą, a warto podkreślić, że wiele kompleksowych programów optymalizacyjnych porusza wszystkie te sfery. Poniżej opisujemy najczęstsze ryzyka projektów oraz pokazujemy, co należy zrobić, aby je ograniczyć.</p>


<div class="stu-main-outer-wrap stu-form-without-custom-fields stu-content-locked" data-form-alias="bramka_artykulu">
    <div class="stu-blur-overlay">
        <div class="stu-form-wrap stu-template-18 stu-bramka_artykulu" data-form-alias="bramka_artykulu">
            <form method="post" action="" class="stu-subscription-form" data-form-alias="bramka_artykulu" data-expiration-time="31536000">
                                <div class="form-contents-wrap">

    <div class="form-holder">
                    <h2 class="stu-heading-text">Aby przeczytać dalszą część artykułu, zapisz się na newsletter.</h2>
                        <div class="both-fields-wrap">

                        <!--Email Field-->
            <div class="stu-field-wrap">
                <label for="stu_email" class="sr-only stu-hidden-item">twojadres@email.pl</label>
                <input type="email" name="stu_email" data-field-key="stu-email" class="stu-email" placeholder="twojadres@email.pl" />
            </div>
            <!-- Email Field-->
        </div>
                                        <div class="stu-field-wrap stu-gdpr-agreement-wrap stu-check-box-text" data-field-key="stu-gdpr-agreement">
                    <label>
                        <input type="checkbox" name="stu_gdpr_agreement" class="stu-gdpr-agreement" />
                        <span class="stu-gdpr-text">Poprzez wysłanie tego zgłoszenia wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez BDO Advisory w celu otrzymywania newslettera. Szczegóły: <a href="https://bdoadvisory.pl/rodo">https://bdoadvisory.pl/rodo</a></span>
                    </label>
                </div>

        <!-- Subscribe Button-->
        <div class="stu-field-wrap stu-btn-parent">
            <input type="submit" name="stu_form_submit" class="stu-form-submit" value="ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER" />

        </div>



        
        <div class="stu-form-message"></div>
        <span class="stu-form-loader-wraper">
            <div class="stu-form-loader stu-form-loader-1">Loading...</div>
        </span>
    </div>
</div>            </form>
                    </div>
    </div>
            <div class="stu-lock-content" style="display:none">
            </p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Dla kogo i po co</strong>?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Ten tekst jest dla zarządów, prezesów, właścicieli, rad nadzorczych i menedżerów C-level. Patrzymy na program doskonalenia i rozwoju jak na projekt inwestycyjny, a więc musimy analizować ryzyka, zastanawiać się, jak je wcześnie rozpoznać i minimalizować prawdopodobieństwo ich wystąpienia lub ich dolegliwość. Gdy piszemy o KPI (Key Performance Indicators – kluczowe wskaźniki efektywności) i PDCA (Plan–Do–Check–Act – cykl planuj–wykonaj–sprawdź–działaj), traktujemy je jako funkcjonujący element systemu zarządzania, a nie „tablicę na ścianie”.</p>



<h2 class="wp-block-heading"> <strong>1) Sponsoring i przywództwo</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">W praktyce programy Operational Excellence najrzadziej „wykładają się” na doborze narzędzi, a najczęściej na decyzjach i konsekwencji ich egzekucji. Zarządy pytają więc o sponsoring nie dlatego, że brakuje im wiary w sens doskonalenia, tylko dlatego, że znają realia dużych organizacji: ścieranie się priorytetów, ograniczoność zasobów, KPI źle adresujące cele projektu oraz naturalny problem z utrzymaniem zmiany. Sponsoring to nie rola reprezentacyjna, lecz praktyczne wdrożenie przywództwa dla celów: rozstrzygania konfliktów, usuwania barier, ochrony czasu kluczowych ludzi, promocji projektu i utrzymania jego tempa.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jak to wygląda w praktyce?</p>



<ul class="wp-block-list">
<li><strong>Co jest stawką:</strong> bez aktywnego sponsora program szybko traci siłę przebicia i potencjał do zmian – staje się serią aktywności i warsztatów, które nie dają efektów, jest ignorowany przez zespół i traci szansę na trwałą zmianę organizacji.</li>
</ul>



<ul class="wp-block-list">
<li><strong>Sygnały ostrzegawcze:</strong> decyzje „wiszą” tygodniami, statusy się powtarzają, a działania wdrożeniowe są pierwsze do odwołania, interesariusze są niezadowoleni, nie wiedzą, na czym polega projekt lub się z nim nie identyfikują, najbardziej zaangażowani i walczący o projekt są konsultanci i PM.</li>
</ul>



<ul class="wp-block-list">
<li><strong>Minimalny standard zarządczy:</strong> stały rytm domykania decyzji (np. tygodniowy przegląd barier), jasny mandat i odpowiedzialność sponsora oraz konsekwentna egzekucja uzgodnionych priorytetów, wystarczająco wcześnie uświadomienie roli sponsora.</li>
</ul>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>2) Jasny cel, strategia i mapa drogowa wdrożenia</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">Wiele obaw decydentów nie dotyczy tego, „czy to działa”, tylko czy organizacja wie, <em>co dokładnie chce osiągnąć</em> oraz <em>w jakiej kolejności</em> — i czy program (harmonogram i cele, w tym cele cząstkowe) jest realny. Bez precyzyjnego celu program zamienia się w katalog inicjatyw: trochę 5S, trochę VSM, trochę raportowania – ale bez spójnego efektu biznesowego. Dobrze zaprojektowana i ściśle egzekwowana mapa drogowa jest zabezpieczeniem przed nadmiernym rozbudowaniem programu, rozmyciem zakresu, lokalną optymalizacją i utratą sterowalności. Pozwala też szybko reagować na problemy w realizacji projektu, a są one nieuniknione.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jak to wygląda w praktyce?</p>



<ul class="wp-block-list">
<li><strong>Co jest stawką:</strong> brak jasnego zakresu, celu i harmonogramu prowadzi do sporów o opinie zamiast do decyzji oraz do inicjatyw, które nie przekładają się na wynik.</li>



<li><strong>Sygnały ostrzegawcze:</strong> różne definicje sukcesu w różnych funkcjach, „done” oznacza dokument lub działanie, a nie osiągnięcie poprawy mierzonej KPI; terminy nie są realizowane, tylko są ciągle przekładane; nie ma jasnej diagnozy przyczyn odchyleń projektowych i propozycji, jak sobie z nimi poradzić.</li>



<li><strong>Minimalny standard zarządczy:</strong> jednozdaniowa teza biznesowa + uzgodnione definicje KPI + sekwencja etapów z kryteriami cząstkowymi opartymi na danych, jasne kryteria sukcesu i odpowiedzialności, zakres i harmonogram działań dobrany do celów i możliwości organizacji.</li>
</ul>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>3) Zarządzanie zmianą i kultura organizacyjna</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">Decydenci pytają o zarządzanie zmianą nie dlatego, że chcą „miękkich warsztatów”, tylko dlatego, że znają wagę oporu i jego potencjalnych konsekwencji. Transformacje operacyjne zmieniają nawyki, sposób rozliczania i często poczucie kontroli – zwłaszcza w średnim i niższym managemencie. Jeśli kultura nie wspiera transparentności i rozwiązywania problemów, organizacja będzie je ukrywać, a wtedy KPI i raportowanie przestają być narzędziem sterowania. Każdy program transformacyjny musi poważnie podchodzić do skutecznego zarządzania zmianą i rozwoju kultury organizacyjnej.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jak to wygląda w praktyce?</p>



<ul class="wp-block-list">
<li><strong>Co jest stawką:</strong> bez współwłasności i bezpieczeństwa psychologicznego spada liczba zgłoszeń problemów, rosną obejścia, a wdrożenie staje się krótkotrwałe i techniczne, rozwiązania nie są faktycznie zaakceptowane przez zespół a zaledwie tolerowane — bo „z czasem miną”.</li>



<li><strong>Sygnały ostrzegawcze:</strong> cynizm („to już to było”, „ja tutaj pracuję tak długo więc wiem jak jest lepiej”, „ten zakład/obszar/wydział jest specyficzny nie da się nic zmienić”), spadek lub brak inicjatywy, unikanie eskalacji, „cisza” na tablicach problemów, wdrażane rozwiązania funkcjonują tylko jeżeli pilnuje tego zespół wdrożeniowy/konsultanci.</li>



<li><strong>Minimalny standard zarządczy:</strong> jasne „dlaczego”, konsekwentne zachowania liderów oraz systemowe dopasowanie KPI/polityk/HR do nowego modelu pracy, szerokie stosowanie szkoleń i warsztatów, sprawny system informacji i komunikacji o rzeczywistym statusie i efektach projektu, aktywny sponsoring, właściwa konstrukcja zespołu wdrożeniowego (zewnętrzny i wewnętrzny).</li>
</ul>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>4) Zdolność organizacji do zmiany: zasoby, kompetencje i „capacity”</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">Duże organizacje często przeceniają, ile projektów lub transformacji da się wykonać „po godzinach”. Tymczasem poprawa procesu to realna praca: diagnoza, testy, wdrożenie standardu, szkolenia, audyty i stabilizacja. Kluczowe ryzyko nie polega na braku chęci, lecz na braku realnej przepustowości organizacji: czasu kluczowych ról, kompetencji problem solving oraz umocowania.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jak to wygląda w praktyce?</p>



<ul class="wp-block-list">
<li><strong>Co jest stawką:</strong> jeśli zmiana konkuruje z „bieżączką” o te same zasoby, projekt staje się fikcją – rośnie liczba rozpoczętych tematów, maleje liczba domknięć, a efekt biznesowy nie jest osiągany lub jest krótkotrwały.</li>



<li><strong>Sygnały ostrzegawcze:</strong> dużo spotkań i materiałów, mało zmian w procesie; przesuwane terminy; brak czasu na wdrożenie i stabilizację; rozmywanie odpowiedzialności; brak realizacji spotkań statusowych; brak aktualizacji raportów.</li>



<li><strong>Minimalny standard zarządczy:</strong> świadome systemowe zarządzanie portfelem inicjatyw (priorytety, capacity organizacji, ryzyka) + zarezerwowany czas kluczowych ról + rozwój kompetencji (szkolenie i coaching w procesie) + jasne umocowanie właścicieli.</li>
</ul>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>5) Jedno źródło prawdy: dane i przejrzyste raportowanie zarządcze</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">W projektach doskonalących sterowalność zależy od zaufania do danych. Jeśli organizacja ma wiele definicji KPI, równoległe arkusze i ręczne korekty, raportowanie zaczyna generować dyskusje o liczbach zamiast decyzji o działaniach. Dla zarządu to nie jest „problem analityczny” – to ryzyko utraty kontroli nad programem, bo nie da się sterować projektem bez wiarygodnych danych. Co więcej, nie da się rozliczyć uczciwie efektów projektu bez jednego źródła danych.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jak to wygląda w praktyce?</p>



<ul class="wp-block-list">
<li><strong>Co jest stawką:</strong> bez spójnych definicji i jednego źródła prawdy program traci tempo, a przeglądy i akceptacje zamieniają się w spory między funkcjami; w skrajnych przypadkach „mierzymy poprawę”, której efektów faktycznych nie widać.</li>



<li><strong>Sygnały ostrzegawcze:</strong> różne wartości tych samych wskaźników w różnych raportach; „excele cienia”; ręczne dopasowania; brak jasnych reguł reakcji na odchylenia, sukcesy na wskaźnikach bez potwierdzenia efektów na danych finansowych i w procesach.</li>



<li><strong>Minimalny standard zarządczy:</strong> uzgodnione definicje KPI (co mierzymy i jak liczymy) + jeden właściciel danych dla każdego KPI + jedno źródło raportowania + reguły reakcji na odchylenia (kto/co/do kiedy).</li>
</ul>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>6) Governance programu i zarządzanie ryzykiem</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">Z perspektywy zarządu governance odpowiada na pytanie: „jak będziemy sterować programem, gdy pojawią się odchylenia?”. Harmonogram to za mało – potrzebny jest mechanizm decyzji na danych, kontrola zakresu, rejestr ryzyk i jasne role. Bez tego zarządzanie projektem i raportowanie staje się opisem rzeczywistości, a nie narzędziem jej zmiany.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jak to wygląda w praktyce?</p>



<ul class="wp-block-list">
<li><strong>Co jest stawką:</strong> bez reguł reakcji na odchylenia KPI rośnie liczba wskaźników, ale nie rośnie sterowalność.</li>



<li><strong>Sygnały ostrzegawcze:</strong> spory kompetencyjne, „krążenie tematów” między działami, statusy bez dowodu działania w procesie, rozmywanie się projektu, nadrobienie opóźnień lub odchyleń bazuje na obietnicach i opowieściach a nie twardej analizie przyczynowo-skutkowej.</li>



<li><strong>Minimalny standard zarządczy:</strong> komitet sterujący z mandatem decyzji + dobrze skonstruowany system zarządzania projektami i portfelem projektów + właściciele procesów/strumieni + change control + reguły reakcji KPI i cykliczny management review, rozwój praktycznej umiejętności stosowania cyklu PDCA.</li>
</ul>



<h2 class="wp-block-heading"><strong><strong>7) End-to-end i przełamywanie silosów</strong></strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">Zarządy często intuicyjnie czują koszt silosów, ale dopiero perspektywa end-to-end pokazuje, gdzie naprawdę „ucieka” czas i pieniądze. Programy OE tracą efekt, gdy poprawiają fragmenty, a nie przepływ materiału i informacji przez całość. Kluczowe jest unikanie lokalnej optymalizacji i budowanie wspólnych KPI dla przepływu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jak to wygląda w praktyce?</p>



<ul class="wp-block-list">
<li><strong>Co jest stawką:</strong> lokalne sukcesy bez poprawy całościowego lead time/terminowości/ jakości dają złudne poczucie postępu.</li>



<li><strong>Sygnały ostrzegawcze:</strong> wzrost WIP, opóźnienia na przekazaniach, „ręczne uzgadnianie” priorytetów między funkcjami.</li>



<li><strong>Minimalny standard zarządczy:</strong> diagnoza end-to-end (np. VSM) wraz z kilkuletnim programem rozwoju logicznie adresującym cele strategiczne i skaskadowanym na właściwe KPI przy wykorzystaniu strategii funkcjonalnych w poszczególnych obszarach + właściciel przepływu + hierarchia KPI, w której mierniki przepływu i jakości wygrywają z lokalną „wydajnością”.</li>
</ul>



<h2 class="wp-block-heading"><strong><strong><strong>8) Utrzymanie efektów: standardy, audyty, KPI/PDCA</strong></strong></strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">Najczęstsza obawa kupujących brzmi: „czy to się utrzyma?”. Zarządy widziały już programy, które dawały szybkie wyniki, a potem wracały do punktu wyjścia. Utrzymanie efektu wymaga dyscypliny, standardu pracy, rutyn zarządczych, reguł reakcji na odchylenia i mechanizmu audytu. To właśnie odróżnia program od kampanii.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jak to wygląda w praktyce?</p>



<ul class="wp-block-list">
<li><strong>Co jest stawką:</strong> bez standardu i PDCA wyniki zależą od osób i zmian, a regres przychodzi po pierwszym kryzysie operacyjnym. Bez metod utrzymania zmiany system ma tendencję do stopniowego powrotu do stanu początkowego.</li>



<li><strong>Sygnały ostrzegawcze:</strong> rosną obejścia, spada częstotliwość przeglądów, „pik” jakości tylko przed audytem, martwe nowe narzędzia, standardy i rutyny które już działały i były wdrożone; pogorszenie wskaźników.</li>



<li><strong>Minimalny standard zarządczy:</strong> standard używalny na zmianie + cykliczne przeglądy KPI z regułami reakcji + audyty warstwowe z follow-up + onboarding odporny na rotacje + powiązanie standardów z systemem motywacyjnym.</li>
</ul>



<h2 class="wp-block-heading"><strong><strong><strong><strong>Jak te obawy zamienić w wymagania wobec projektu</strong></strong></strong></strong>?</h2>



<ol class="wp-block-list">
<li>Kto jest aktywnym sponsorem i czy właściwie realizuje te obowiązki?</li>



<li>Jaki jest jednozdaniowy cel biznesowy i jak go mierzymy (baseline, definicje KPI)?</li>



<li>Czy mamy <strong>jedno źródło prawdy</strong>: spójne definicje KPI, właścicieli danych i jeden system raportowania?</li>



<li>Jak wygląda mapa drogowa: sekwencja etapów i kryteria „wdrożone i działa”?</li>



<li>Jakie inicjatywy wstrzymujemy, aby nie przeciążyć organizacji (limit zmian w toku / poczekalnia projektów i inicjatyw)?</li>



<li>Jak rozstrzygamy konflikt priorytetów „projekt vs operacje” w okresach szczytu?</li>



<li>Kto jest właścicielem przepływu end-to-end (nie tylko obszaru) i jakie ma KPI?</li>



<li>Jakie KPI są nadrzędne (przepływ, jakość, terminowość), a które lokalne?</li>



<li>Jakie są reguły reakcji na odchylenia KPI (właściciel, czas reakcji, eskalacja)?</li>



<li>Jak utrzymujemy efekt: standardy, audyty, onboarding i management review?</li>
</ol>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Podsumowanie</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">Decydenci nie pytają dziś, czy Operational Excellence i Lean mają sens – pytają, czy program da się dowieźć bez chaosu, bez utraty kontroli i bez „efektu slajdów”. Najczęstsze porażki nie wynikają z braku narzędzi, tylko z braku sterowania: sponsora, jasnego celu, decyzji na danych, spójnych KPI oraz konsekwentnego zarządzania zmianą i kulturą. Warto potraktować te obawy jako listę wymagań jakościowych projektu. Jeśli są spełnione, ryzyko spada, a przewidywalność i trwałość efektów rośnie.</p>


<p>        </div>
    </div><svg id="svg-filter">
    <filter id="stu-bramka_artykulu-svg-blur">
        <feGaussianBlur in="SourceGraphic" stdDeviation="12"></feGaussianBlur>
    </filter>
</svg>



<p class="wp-block-paragraph"></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Komentarz tygodnia BDO Advisory &#124; 13.02.2026 – Kompetencje jako dźwignia efektywności</title>
		<link>https://bdoadvisory.pl/blogosfera/komentarz-tygodnia-bdo-advisory-13-02-2026-kompetencje-jako-dzwignia-efektywnosci/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[konrad]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 16 Feb 2026 08:44:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Blogosfera]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://bdoadvisory.pl/?p=16442</guid>

					<description><![CDATA[Insight tygodnia Transformacje technologiczne i presja kosztowa przyspieszają, ale przewaga konkurencyjna wciąż budowana jest przez ludzi – ich kompetencje, nawyki operacyjne i zdolność do uczenia się szybciej niż rynek. Ostatnie wydarzenia w przemyśle chemicznym, budownictwie, branży pomp ciepła oraz motoryzacji [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>Insight tygodnia</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Transformacje technologiczne i presja kosztowa przyspieszają, ale przewaga konkurencyjna wciąż budowana jest przez ludzi – ich kompetencje, nawyki operacyjne i zdolność do uczenia się szybciej niż rynek. Ostatnie wydarzenia w przemyśle chemicznym, budownictwie, branży pomp ciepła oraz motoryzacji pokazują jednoznacznie: technologia i kapitał bez odpowiednio przygotowanych zespołów nie przekładają się na oczekiwane wyniki.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W erze AI nie wygrywa ten, kto „ma narzędzie”, lecz ten, kto potrafi wbudować nowe kompetencje w model operacyjny. Szkolenie przestaje być funkcją wsparcia HR. Staje się mechanizmem budowania zdolności wykonawczej organizacji – zdolności do dowożenia projektów, stabilizowania procesów i zarządzania zmianą bez utraty jakości i płynności.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Co się wydarzyło (PL + świat)</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Grupa Azoty – zmiany w zarządzie i działania stabilizujące sytuację finansową</strong><br>W spółce doszło do zmian na najwyższym szczeblu zarządzania, równolegle komunikowane są działania mające wpływać na sytuację finansową i operacyjną grupy.<br><em>Komentarz operacyjny:</em> zmiana personalna nie stabilizuje procesu – stabilizują go kompetencje zespołu.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Branża pomp ciepła – kryzys reputacji i jakości wykonawstwa</strong><br>Rynek mierzy się z problemem nieprofesjonalnych instalacji i spadkiem zaufania klientów, mimo technologicznego potencjału rozwiązania.<br><em>Komentarz operacyjny:</em> przewaga rynkowa budowana jest dziś na kompetencji „ostatniej mili” – standaryzacji montażu, szkoleniach instalatorów i redukcji reklamacji (FTT/FPY).</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Budownictwo – napięta płynność i wysoka presja kosztowa wykonawców</strong><br>Część firm funkcjonuje w warunkach bardzo ograniczonej płynności i wysokiego ryzyka kontraktowego.<br><em>Komentarz operacyjny:</em> w takiej sytuacji kompetencje kierowników projektów w kontroli harmonogramu, kosztu i roszczeń bezpośrednio chronią marżę i cash-to-cash.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Jak to widzę jako doradca operacyjny</strong></p>



<ol start="1" class="wp-block-list">
<li>Kultura uczenia się jako element systemu<br>Organizacje, które traktują szkolenia jako incydent, w kryzysie wracają do gaszenia pożarów. Firmy, które budują kulturę uczenia się – z matrycą kompetencji, trenerami wewnętrznymi i cyklem PDCA – reagują szybciej i stabilniej. Uczenie się musi być wpisane w rytm operacyjny, a nie w kalendarz HR.</li>



<li><strong>Model kompetencji zamiast katalogu szkoleń</strong><br>Kluczowe jest zdefiniowanie, jakie kompetencje są krytyczne dla modelu biznesowego: gdzie są wąskie gardła, które role generują największe ryzyko jakościowe i kosztowe. Matryca kompetencji, standard pracy i system TWI (Training Within Industry) budują powtarzalność. Bez tego szkolenie nie przekłada się na LT, FPY czy produktywność.</li>



<li><strong>AI wymaga kompetencji „produktowych”</strong><br>Wdrożenie AI to nie warsztat z promptowania. To umiejętność definiowania problemu o najwyższej wartości biznesowej, budowania MVP, mierzenia efektu i wpinania rozwiązania w przepływ pracy. Jeśli zespół nie rozumie procesu, to AI go nie poprawi.</li>



<li><strong>Zarządzanie zmianą jako kompetencja liniowa</strong><br>Najwięcej transformacji przegrywa nie na poziomie strategii, lecz w fazie wdrożenia. Liderzy liniowi muszą umieć komunikować sens zmiany, radzić sobie z oporem i egzekwować nowe standardy. To wymaga treningu, a nie jednorazowej prezentacji.</li>
</ol>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Co możesz wdrożyć teraz (90 dni)</strong></p>



<ol start="1" class="wp-block-list">
<li><strong>Zbuduj i zaktualizuj matrycę kompetencji dla kluczowych ról operacyjnych</strong><br>Zidentyfikuj 5–7 kompetencji krytycznych dla jakości i przepływu.<br><em>Efekt:</em> spadek błędów i poprawa FPY/FTT, skrócenie czasu wdrożenia nowych pracowników.</li>



<li><strong>Uruchom pilotaż TWI / trenerów wewnętrznych w jednym obszarze</strong><br>Wybierz proces z najwyższym WIP lub największą zmiennością jakości.<br><em>Efekt:</em> redukcja odchyleń, skrócenie LT, wzrost produktywności stanowiskowej.</li>



<li><strong>Wybierz jeden proces do pilotażu AI i opisz go end-to-end</strong><br>Zdefiniuj miernik bazowy (czas cyklu, liczba błędów, koszt obsługi).<br><em>Efekt:</em> realna poprawa produktywności zamiast eksperymentów bez wpływu na KPI.</li>



<li><strong>Przeszkol liderów liniowych z zarządzania zmianą w oparciu o realny projekt</strong><br>Powiąż szkolenie z aktualną inicjatywą operacyjną.<br><em>Efekt:</em> wyższa trwałość wdrożeń i mniejszy powrót do starych nawyków.</li>



<li><strong>Wprowadź kwartalny przegląd kompetencji jako element przeglądu operacyjnego</strong><br>Kompetencje raportowane obok LT, OTIF i kosztów.<br><em>Efekt:</em> kultura uczenia się przestaje być hasłem, a staje się mierzalnym elementem systemu zarządzania.</li>
</ol>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Polecane treści z BDO Advisory</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://bdoadvisory.pl/artykuly/ile-kosztuje-audyt-operacyjny/">Ile kosztuje audyt operacyjny?</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://bdoadvisory.pl/artykuly/ile-kosztuje-nieefektywnosc-realne-dane-o-potencjale-operacyjnym-w-zakladach-produkcyjnych-czesc-2/">Ile kosztuje nieefektywność? Realne dane o potencjale operacyjnym w zakładach produkcyjnych. Część 2</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://bdoadvisory.pl/audyt-operacyjny-bdo-advisory/">Czy twoja organizacja działa tak efektywnie jak powinna?</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://bdoadvisory.pl/szkolenia-lp/">Szkolenia operacyjne BDO Advisory</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Warto przeczytać</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://www.wnp.pl/bezpieczenstwo/polski-producent-kamizelek-kuloodpornych-zwiekszyl-przychody-i-zysk,1030822.html?utm_source=newsletter&amp;utm_medium=email&amp;utm_campaign=wnp.pl10-02-2026">Polski producent kamizelek kuloodpornych zwiększył przychody i zysk</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://www.wnp.pl/przemysl/byli-najlepsi-w-polsce-ale-nie-dosc-dobrzy-na-kpo-to-mogl-byc-przelom-w-naszej-elektromobilnosci,1031477.html?utm_source=newsletter&amp;utm_medium=email&amp;utm_campaign=wnp.pl12-02-2026">Byli najlepsi w Polsce, ale nie dość dobrzy na KPO</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://www.wnp.pl/budownictwo/lider-rynku-budowlanego-szuka-dla-siebie-nowej-roli-chce-zarzadzac-swoim-wlasnym-centrum-danych,1031478.html?utm_source=newsletter&amp;utm_medium=email&amp;utm_campaign=wnp.pl12-02-2026">Lider rynku budowlanego szuka dla siebie nowej roli</a></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Komentarz tygodnia BDO Advisory &#124; 6 lutego 2026 – Metody wszyscy znamy. Wygrywa ten, kto umie utrzymać efekt.</title>
		<link>https://bdoadvisory.pl/blogosfera/komentarz-tygodnia-bdo-advisory-6-lutego-2026-metody-wszyscy-znamy-wygrywa-ten-kto-umie-utrzymac-efekt/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[konrad]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 09 Feb 2026 08:10:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Blogosfera]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://bdoadvisory.pl/?p=16437</guid>

					<description><![CDATA[Insight tygodnia Wiele organizacji ma dziś za sobą wdrożenia Lean, warsztaty Kaizen, projekty 5S, mapowania strumienia wartości czy wdrożenie pracy standaryzowanej. Problem rzadko leży w braku metody. Problem leży w tym, że efekt jest chwilowy: po pewnym czasie wskaźniki wracają, [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>Insight tygodnia</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Wiele organizacji ma dziś za sobą wdrożenia Lean, warsztaty Kaizen, projekty 5S, mapowania strumienia wartości czy wdrożenie pracy standaryzowanej. Problem rzadko leży w braku metody. Problem leży w tym, że <strong>efekt jest chwilowy</strong>: po pewnym czasie wskaźniki wracają, standardy się rozjeżdżają, skrupulatnie opracowane i uruchomione rutyny nie są przestrzegane.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Ten tydzień dobrze pokazuje różnicę między „wdrożyliśmy” a „utrzymujemy”. Z jednej strony wchodzą regulacje i cyfryzacja, które wymuszają dyscyplinę procesową (KSeF). Z drugiej – pojawiają się długie cykle inwestycyjne (łańcuch dostaw dla atomu) i środki na automatyzację. W każdym z tych tematów przewagę będą miały firmy, które potrafią utrzymać standard pracy, stabilność procesu i skutecznie rozwijać kulturę ciągłego doskonalenia, a nie tylko uruchomić projekt.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W każdej metodyce opartej na ciągłym doskonaleniu kluczowe jest jej utrzymanie: kultura nie jest deklaracją, tylko <strong>powtarzalną praktyką zatopioną&nbsp; DNA firmy</strong> – codziennym zarządzaniem, szybkim reagowaniem na odchylenia i utrzymaniem standardu mimo presji czasu, rotacji ludzi i zmiennego planu.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Co się wydarzyło (PL + świat) – komentarz operacyjny jednym zdaniem</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>KSeF: faktura działa jak „list polecony” – skuteczne doręczenie z momentem nadania numeru w systemie.</strong><br>Zmiana porządkuje obrót dokumentów, ale też przenosi ryzyko na organizacje, które nie mają stabilnego procesu obsługi faktur i wyjątków.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><em>Komentarz operacyjny:</em> To „Lean w back-office” – bez standardu pracy, automatycznych reguł i codziennego monitoringu statusów łatwo wygenerować zatory, spory i napięcie cash-flow mimo dobrze działającej produkcji.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Polski atom: firmy mogą wejść do łańcucha dostaw – szansa na wieloletnie kontrakty.</strong><br>Wokół projektu rośnie ekosystem przygotowania dostawców (wymagania jakościowe, powtarzalność, audytowalność, bezpieczeństwo).</p>



<p class="wp-block-paragraph"><em>Komentarz operacyjny:</em> Długie kontrakty dostaną ci, którzy potrafią dowieźć stabilny proces i utrzymać standard pod presją.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Zakład otrzymuje środki na automatyzację produkcji (decyzja o wsparciu inwestycji).</strong><br>Automatyzacja przyspiesza w firmach, które chcą domknąć koszty i dostępność ludzi, a jednocześnie podnieść jakość i powtarzalność.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><em>Komentarz operacyjny:</em> Automatyzacja jest mnożnikiem – mnoży stabilność procesu albo mnoży chaos; Lean/Kaizen musi iść pierwsze: standard, zmienność, przepływ, a dopiero potem robot.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>CPK: presja na kadry operacyjne – skala potrzeb i rywalizacja o ludzi.</strong><br>Duże programy infrastrukturalne będą wysysać kompetencje techniczne i operacyjne z rynku, podnosząc koszty oraz rotację.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><em>Komentarz operacyjny:</em> Gdy ludzi brakuje, jedyną trwałą odpowiedzią jest wzrost produktywności na procesie – eliminacja strat, stabilizacja, rozwój liderów liniowych i utrzymanie efektów Kaizen.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Jak to widzę jako doradca operacyjny</strong></p>



<ol start="1" class="wp-block-list">
<li><strong>Automatyzacja „z Lean”: najpierw stabilność, potem technologia</strong> Automatyzacja jest kusząca, bo daje szybki efekt na papierze: mniej osób, krótszy cykl, powtarzalność. Tyle że automatyzacja nie eliminuje marnotrawstwa – ona je utrwala. Jeśli proces jest niestabilny, ma dużą zmienność, brakuje standardu przezbrojeń albo plan jest „ręcznie” poprawiany co godzinę, to robotyzacja tylko przyspieszy generowanie braków, przeróbek i WIP.<br><br>W praktyce „Lean-first automation” oznacza trzy twarde kroki: (1) zdefiniować i utrwalić standard pracy (co jest normalne, a co odchyleniem), (2) uprościć przepływ (mniej wariantów, mniej transferów, mniej punktów decyzji), (3) ustabilizować jakość na wejściu (FPY/FTT) i zmienność (SMED, parametry procesu). Dopiero wtedy automatyzacja staje się dźwignią: skraca lead time, redukuje WIP, zwiększa OTIF i przewidywalność.</li>



<li><strong>Utrzymanie efektu to konkretne rutyny – nie „komunikacja kultury”</strong><br>Najczęstszy błąd po warsztatach Kaizen i projektach Lean jest prosty: organizacja „zamyka projekt” i przechodzi dalej. Standardy wiszą na ścianie, ale nikt ich nie używa. Tablica wyników stoi, ale nikt nie reaguje na odchylenia. Po miesiącu wraca stary nawyk: „najpierw ratujemy plan, potem poprawiamy proces” – czyli nigdy.<br><br>Jeśli chcemy osiągnąć rzeczywiste efekty ciągłego doskonalenia, muszą wejść rutyny, które trzymają wynik: codzienne krótkie odprawy przy tablicy (SQDC), gemba liderów (obserwacja pracy, a nie raportów), audyty warstwowe. Kultura Kaizen rodzi się z powtarzalności: ludzie widzą, że problem jest zauważany, rozwiązywany i nie wraca.</li>



<li><strong>Kompetencje Kaizen: zdolność rozwiązywania problemów na pierwszej linii</strong><br>Presja na kadry (rynek, duże projekty, rotacja) oznacza, że organizacje będą działać w trybie „mniej ludzi, więcej roboty”. To jest niebezpieczny moment: łatwo zabić Kaizen, bo „nie ma czasu”. Wtedy Lean przestaje być systemem doskonalenia, a staje się zestawem narzędzi do cięcia kosztów – i traci wiarygodność.<br><br>Dlatego kluczowe są kompetencje: umiejętność opisu problemu, analiza przyczyn (cykl PDCA), raporty A3, praca na danych z procesu, a nie na opiniach. Największą dźwignią jest rozwój liderów zmianowych i brygadzistów – bo to oni utrzymują standard między projektem a codziennością. Jeżeli lider liniowy nie ma narzędzi i czasu na Kaizen, ciągłe doskonalenie nie wydarzy się nigdy.</li>



<li><strong>Nowe wymagania (KSeF, audytowalność łańcucha dostaw) uderzają w „niewidoczne procesy”</strong><br>W produkcji i logistyce często skupiamy się na przepływie materiału, a „papier” traktujemy jako tło. Tymczasem KSeF to klasyczny przykład, jak proces finansowo-administracyjny może stać się wąskim gardłem: opóźnione akceptacje, nieobsłużone wyjątki, brak uzgodnień z zakupami, brak standardu sporów.<br><br>Jeżeli firma jednocześnie automatyzuje produkcję i ma ambicje wejścia w bardziej wymagające łańcuchy dostaw (np. projekty energetyczne), to potrzebuje tej samej dyscypliny w back-office: jasno zdefiniowane role, SLA, automatyzacja wyjątków, wizualizacja zaległości i szybkie rozwiązywanie problemów międzyfunkcyjnych. To jest Lean w praktyce – nie tylko na hali.</li>



<li><strong>Wielkie programy inwestycyjne premiują dostawców z dojrzałą kulturą organizacyjną.</strong><br>W projektach o długim cyklu, wysokich wymaganiach jakościowych i audytowalności nie wygrywa „jednorazowy zryw”. Wygrywa zdolność utrzymania: powtarzalność, stabilne parametry procesu, kontrola zmian, dyscyplina dokumentacyjna, kompetencje ludzi i odporność na rotację.<br><br>To dokładnie ten moment, w którym Kaizen przestaje być „programem kultury”, a staje się przewagą operacyjną: organizacja szybciej uczy się na odchyleniach, stabilizuje wynik i potrafi skalować dobre praktyki między liniami, zmianami i lokalizacjami.</li>
</ol>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Co możesz wdrożyć teraz (90 dni)</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Poniższe działania są realistyczne w 90 dni i domykają temat: <strong>automatyzacja z Lean + kompetencje i kultura Kaizen</strong>.</p>



<ol start="1" class="wp-block-list">
<li><strong>„Stabilność przed automatyzacją” – audyt gotowości procesu (2 tygodnie)</strong><br>Zrób szybki audyt 3–5 procesów/linii, które mają być automatyzowane: zmienność czasu cyklu, FPY/FTT, główne przyczyny przestojów, liczba wyjątków w planie, jakość danych.<br><em>KPI:</em> FPY/FTT, OEE (z rozbiciem na przyczyny), zmienność CT, odsetek pracy „poza standardem”.</li>



<li><strong>Ustal i wdroż standard pracy dla kluczowych operacji + audyt standardu (4 tygodnie)</strong><br>Wybierz 10–15 najważniejszych stanowisk/operacji (tam gdzie jest najwięcej strat lub planowane inwestycje) i zamknij standard: najlepsza znana metoda, punkty jakości, bezpieczeństwo, czas. Dodaj prosty audyt (krótki, codzienny/tygodniowy).<br><em>KPI:</em> stabilność CT, spadek braków, spadek liczby odchyleń od standardu, mniej przestojów „niezidentyfikowanych”.</li>



<li><strong>Daily Management na produkcji/logistyce (pilot 1 obszaru, 6–8 tygodni)</strong><br>Uruchom rytm: 10–15 minut dziennie, tablica SQDC, jasne progi alarmowe i zasada: każde odchylenie ma właściciela i następny krok. Nie „raportujemy”, tylko „zarządzamy odchyleniem”.<br><em>KPI:</em> OTIF, WIP, lead time, liczba powracających problemów, czas zamknięcia odchylenia.</li>



<li><strong>Kaizen „mały i częsty”: system sugestii + szybki PDCA (start w 30 dni)</strong><br>Zaprojektuj prosty strumień: pomysł → decyzja w 48 h → wdrożenie małej zmiany w 2 tygodnie → pokazanie efektu na tablicy. Zadbaj, żeby lider liniowy miał czas i wsparcie.<br><em>KPI:</em> liczba wdrożonych usprawnień na zespół/miesiąc, % wdrożeń z mierzalnym efektem, redukcja mikrozatrzymań, ergonomia/bezpieczeństwo.</li>



<li><strong>„Lean w back-office” pod KSeF: mapa procesu i standard wyjątków (6–10 tygodni)</strong><br>Zmapuj przepływ faktury od wpływu do księgowania i płatności. Zdefiniuj wyjątki (spór cenowy, brak PZ, różnice ilości, korekty) i ustaw SLA. Wprowadź codzienny przegląd zaległości i przyczyn.<br><em>KPI:</em> czas cyklu faktury, % faktur w SLA, liczba sporów >14 dni, cash-to-cash (trend), odsetek korekt.</li>



<li><strong>Rozwój liderów zmianowych: 4 mikro-moduły kompetencyjne (90 dni)</strong><br>Zrób cykl krótkich modułów praktycznych: prowadzenie odprawy, gemba i obserwacja, 5 Why/A3, utrzymanie standardu. Każdy moduł kończy się zastosowaniem na realnym problemie.<br><em>KPI:</em> liczba problemów rozwiązanych na pierwszej linii, spadek eskalacji „do inżynierów”, krótszy czas reakcji, mniej powrotów problemu.</li>
</ol>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Polecane treści z BDO Advisory</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://bdoadvisory.pl/artykuly/ile-kosztuje-audyt-operacyjny/">Ile kosztuje audyt operacyjny?</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://bdoadvisory.pl/artykuly/ile-kosztuje-nieefektywnosc-realne-dane-o-potencjale-operacyjnym-w-zakladach-produkcyjnych-czesc-2/">Ile kosztuje nieefektywność? Realne dane o potencjale operacyjnym w zakładach produkcyjnych. Część 2</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://bdoadvisory.pl/audyt-operacyjny-bdo-advisory/">Czy twoja organizacja działa tak efektywnie jak powinna?</a><a href="https://bdoadvisory.pl/szkolenia-lp/">Szkolenia operacyjne BDO Advisory</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Warto przeczytać</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="833" height="529" src="https://bdoadvisory.pl/wp-content/uploads/2026/02/asaiintroduces.png" alt="" class="wp-image-16438" srcset="https://bdoadvisory.pl/wp-content/uploads/2026/02/asaiintroduces.png 833w, https://bdoadvisory.pl/wp-content/uploads/2026/02/asaiintroduces-300x191.png 300w, https://bdoadvisory.pl/wp-content/uploads/2026/02/asaiintroduces-768x488.png 768w" sizes="(max-width: 833px) 100vw, 833px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://www.wnp.pl/rynki/wskaznik-pmi-dla-przemyslu-w-polsce-lekko-w-gore,1028415.html?utm_source=newsletter&amp;utm_medium=email&amp;utm_campaign=wnp.pl02-02-2026">Wskaźnik PMI dla przemysłu w Polsce lekko w górę</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://www.wnp.pl/energia/firmy-moga-skorzystac-przy-budowie-polskiego-atomu-szansa-na-wieloletnie-kontrakty,1029277.html?utm_source=newsletter&amp;utm_medium=email&amp;utm_campaign=wnp.pl04-02-2026">Firmy mogą skorzystać przy budowie polskiego atomu.</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://www.wnp.pl/tech/banka-ai-to-czarny-pr-firmy-ktore-nie-zainwestuja-w-sztuczna-inteligencje-znikna,1027908.html?utm_source=newsletter&amp;utm_medium=email&amp;utm_campaign=wnp.pl03-02-2026">&#8222;Firmy, które nie zainwestują w sztuczną inteligencję, znikną&#8221;</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Komentarz tygodnia BDO Advisory &#124; 23.01.2026 – Szkolenie, które odciąża kierownictwo</title>
		<link>https://bdoadvisory.pl/blogosfera/komentarz-tygodnia-bdo-advisory-23-01-2026-szkolenie-ktore-odciaza-kierownictwo/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[konrad]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 26 Jan 2026 09:30:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Blogosfera]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://bdoadvisory.pl/?p=16434</guid>

					<description><![CDATA[Insight tygodnia W wielu firmach szkolenie wciąż jest traktowane jak koszt „wyłączenia ludzi z pracy”. Z perspektywy operacyjnej to zbyt wąska definicja. Najbardziej niedoszacowana wartość szkoleń nie znajduje się jednak na sali szkoleniowej, tylko na gemba – wtedy, gdy przeszkolony [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>Insight tygodnia</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">W wielu firmach szkolenie wciąż jest traktowane jak koszt „wyłączenia ludzi z pracy”. Z perspektywy operacyjnej to zbyt wąska definicja. Najbardziej niedoszacowana wartość szkoleń nie znajduje się jednak na sali szkoleniowej, tylko <strong>na gemba</strong> – wtedy, gdy przeszkolony pracownik rzadziej idzie po zgodę lub decyzję, częściej sam rozwiązuje problem w standardzie i mniej eskaluje do przełożonego oraz popełnia mniej błędów. Badanie przywołane w materiale Harvard Business School pokazuje, że dobrze zaprojektowany upskilling poprawia nie tylko produktywność pracowników pierwszej linii (w analizowanym przypadku ok. 10% więcej wykonanej pracy po szkoleniu), ale też wyniki ich menedżerów – bo spada liczba próśb o pomoc (m.in. mniej maili do przełożonych), a „odzyskany” czas kierowników stanowił blisko 45% łącznych korzyści programu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To ważne w momencie, gdy końcówka 2025 roku przyniosła sygnały mocnego domknięcia roku w przemyśle (przynajmniej na poziomie nastrojów i publikowanych komentarzy), a część firm wraca do tezy: „żeby iść dalej, musimy zwiększyć produktywność, bo nie zwiększymy mocy przerobowych samym zatrudnieniem”. Produktywność nie rośnie jednak od kolejnego planu czy narzędzia IT. Rośnie, gdy organizacja <strong>stabilizuje standard pracy i dyscyplinę zarządzania</strong>: mniej błędów, mniej poprawek, mniej przerw w przepływie, krótszy czas uczenia nowych, większa elastyczność obsady. A to jest wprost pochodną tego, czy szkolenie jest osadzone w pracy i daje szybkie, mierzalne efekty jeżeli chodzi o kompetencje pracowników.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Co się wydarzyło (PL + świat) – komentarz operacyjny jednym zdaniem</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Polski transportowy gigant rezygnuje z Przemysłu 4.0 i rozwiązuje umowę (Wielton).</strong><br>To sygnał, że transformacja nie zatrzymuje się na technologii, tylko na zdolności wdrożenia w operacjach: kompetencjach, standardzie pracy, dyscyplinie zarządzania i przygotowaniu ludzi do nowych sposobów działania.<br><strong>Komentarz operacyjny:</strong> jeżeli szkolenie nie zmniejsza liczby eskalacji i nie stabilizuje pracy na pierwszej linii, to każda kolejna inicjatywa cyfrowa kończy się powrotem do ręcznego sterowania przez menedżerów.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Bardzo silny koniec 2025 roku” – nowe dane/komentarze z przemysłu.</strong><br>W komentarzach rynkowych i medialnych przebija przekaz o mocnym domknięciu roku i lepszej dynamice w przemyśle na przełomie 2025/2026.<br><strong>Komentarz operacyjny:</strong> żeby utrzymać tempo, potrzebujemy produktywności „w procesie”, a ta bierze się z szybszego uczenia, cross-treningu i standardu – nie z pracy „na bohatera”.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Około 80 tys. firm w Polsce czeka zmiana właścicieli do 2030 roku (wątek sukcesji).</strong><br>Skala sukcesji oznacza realną falę zmian priorytetów, stylu zarządzania i oczekiwań wobec wyników – często bez równoległego wzmocnienia kadry średniego szczebla.<br><strong>Komentarz operacyjny:</strong> w okresach zmian właścicielskich szybkie „doszkolenie operacyjne” (KPI, rytm zarządzania, standard pracy) odciąża kierowników i ogranicza chaos decyzyjny, który zjada efektywność.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Eksport przestał być wyborem” – perspektywa biznesu przemysłowego (Track Tec).</strong><br>Wzrost udziału eksportu w przychodach zwykle oznacza wyższe wymagania klientów w jakości, terminowości i powtarzalności – oraz mniej tolerancji dla wahań procesu.<br><strong>Komentarz operacyjny:</strong> bez przeszkolonych, samodzielnych zespołów (i liderów, którzy utrzymują standard) organizacja przerzuca koszt zmienności na nadzór i kontrolę, a to jest najdroższa forma „produktywności”.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Jak to widzę jako doradca operacyjny</strong></p>



<ol start="1" class="wp-block-list">
<li><strong>Szkolenie ma sens tylko wtedy, gdy zmniejsza obciążenie kierownictwa.</strong><br>Najbardziej praktyczna definicja „dobrego szkolenia” brzmi: <em>po szkoleniu mniej rzeczy wymaga interwencji przełożonego</em>. To oznacza mniej mikrodecyzji na biurku kierownika, mniej tłumaczenia „jak to zrobić”, mniej korekt jakości, mniej biegania za danymi, mniej błędów. Badanie HBS Working Knowledge pokazuje, że ta „nadwyżka czasu” po stronie menedżerów bywa równie cenna jak wzrost wydajności pracowników – a często właśnie ona decyduje o tym, czy organizacja ma przestrzeń na poprawę procesu zamiast nieustannego gaszenia.  <br>Praktycznie: jeśli po szkoleniu nie spada liczba eskalacji, a lider nadal musi być podejmować wszystkie decyzje, to nie mamy efektów szkolenia – mamy edukację bez transferu.</li>



<li><strong>Lider liniowy jest multiplikatorem – albo wąskim gardłem.</strong><br>To, czy kompetencje „zostają” w organizacji, zależy od brygadzisty, mistrza, team leadera. To on codziennie decyduje, czy standard pracy jest realnym narzędziem zarządzania, czy dokumentem „do audytu”. W praktyce najczęściej wybrzmiewa typowy problem: przeładowanie treścią, ćwiczenia na wyidealizowanych przykładach, a potem brak przełożenia na realne uwarunkowania stanowiska pracy i brak transferu wewnątrz organizacji.  <br>Jeżeli lider nie umie uczyć w pracy (coaching), nie ma czasu na krótkie korekty na gemba i nie ma jasnej odpowiedzialności za utrzymanie standardu, szkolenie pozostaje „wydarzeniem”, a nie mechanizmem.</li>



<li><strong>Cross-trening to dziś nie „miły dodatek”, tylko element odporności i produktywności.</strong><br>Wahania popytu, urlopy, absencje i rotacja powodują, że przepływ najczęściej zatrzymuje się na braku kompetencji na konkretnych stanowiskach. Cross-trening działa jak bufor, ale bufor inteligentny: zamiast utrzymywać nadmiar ludzi lub WIP, budujemy elastyczność kompetencyjną. W praktyce zarząd kupuje sobie dwie rzeczy: stabilniejszy OTIF i mniej „pożarów” w obsadzie.<br>Warunek jest jeden: cross-trening nie może być „wrzucony do HR”. Musi być zarządzany operacyjnie (macierz kompetencji, priorytety stanowisk krytycznych, plan tygodniowy, mierzenie czasu do samodzielności).</li>



<li><strong>„Wiedza w przepływie pracy” jest tańsza niż kolejne szkolenie.</strong><br>APQC wskazuje, że jednym z najważniejszych priorytetów doświadczenia użytkownika w zarządzaniu wiedzą jest osadzanie wiedzy „w toku pracy” (in the flow) oraz upraszczanie dostępu do właściwej informacji w momencie potrzeby. W operacjach to oznacza bardzo przyziemne rzeczy: aktualne instrukcje, one-point lessons, checklisty przezbrojeń, standardy reagowania na odchylenia, wizualne tablice z „jak robimy”, oraz proste repozytorium, w którym pracownik znajdzie odpowiedź bez pytania kierownika.</li>



<li><strong>Nie uciekniemy od ROI – ale trzeba go liczyć właściwie.</strong><br>W naszej ocenie skala potencjału ukrytego w operacjach jest bardzo duża: duży udział czynności NVA/SVA w czasie pracy i możliwość poprawy efektywności, jakości i kosztów poprzez podniesienie kompetencji. ROI szkolenia nie powinno się więc sprowadzać do „frekwencji” i ankiety satysfakcji. W operacjach lepiej działa prosty zestaw: spadek liczby eskalacji, spadek liczby poprawek, skrócenie czasu do samodzielności, poprawa stabilności procesu (mniej wahań), a dopiero potem produktywność.</li>
</ol>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Co możesz wdrożyć teraz (90 dni)</strong></p>



<ol start="1" class="wp-block-list">
<li><strong>Rytm „Leader Standard Work” dla brygadzistów i mistrzów (15–20 min dziennie na gemba + tygodniowy przegląd).</strong><br>Co robimy: definiujemy 5–7 stałych punktów pracy lidera (obchód bezpieczeństwa/jakości, przegląd odchyleń, coaching 1:1, audyt standardu, aktualizacja tablicy).<br>KPI: liczba eskalacji / dzień, liczba odchyleń zamkniętych w 24–48h, stabilność FPY/FTT, czas lidera „w biurze vs na gemba”.</li>



<li><strong>Macierz kompetencji + plan cross-treningu dla stanowisk krytycznych.</strong><br>Co robimy: wybieramy 10–20% stanowisk, które najczęściej blokują przepływ; budujemy macierz (kto jest na jakim poziomie), ustalamy minimalną obsadę kompetencyjną na zmianę i planujemy trening w cyklach tygodniowych.<br>KPI: czas do samodzielności (TTFP – time to full proficiency), liczba przestojów z powodu braku kompetencji, elastyczność obsady (ile osób może pracować na 2–3 stanowiskach), OTIF.</li>



<li><strong>„Training in the flow”: zestaw 20–30 One Point Lessons / checklist w obszarach największych błędów.</strong><br>Co robimy: tworzymy krótkie, jednokartkowe instrukcje i checklisty tam, gdzie wracają te same błędy (przezbrojenia, kontrola jakości, pakowanie, kompletacja, księgowanie wyjątków). Umieszczamy je w miejscu pracy i w prostym repozytorium (np. QR na stanowisku).<br>KPI: liczba błędów/pomylek na danym typie operacji, czas przezbrojenia (SMED – jeśli dotyczy), FPY/FTT, liczba zapytań do lidera.</li>



<li><strong>Szkolenie liderów z coachingu na gemba: „pytania zamiast odpowiedzi”.</strong><br>Co robimy: uczymy liderów krótkiego schematu pracy z problemem (co widzisz? jaki standard? jakie odchylenie? jaka przyczyna? jaki pierwszy krok?) i robimy 2–3 wspólne sesje tygodniowo w realnym procesie.<br>KPI: procent problemów rozwiązanych na poziomie zespołu bez eskalacji, czas zamykania odchyleń, liczba powtarzalnych problemów.</li>



<li><strong>ETP w praktyce: 1 moduł wiedzy + 1 symulacja + 1 zadanie na realnych danych.</strong><br>Co robimy: dla wybranego tematu (np. standard pracy, wizualne zarządzanie, rozwiązywanie problemów) budujemy mikrocykl: krótki e-learning, warsztat z ćwiczeniami i zadanie wdrożeniowe „na moim stanowisku” – tak, aby transfer do pracy był częścią programu, a nie życzeniem (KAIZEN BLITZ).<br>KPI: liczba wdrożonych usprawnień/90 dni, utrzymanie standardu po 4 tygodniach (audyt), poprawa wybranego wskaźnika procesu (np. WIP, LT, FPY).</li>



<li><strong>Prosty dashboard „czy szkolenie odciąża?”</strong><br>Co robimy: raz w tygodniu zbieramy 4 wskaźniki: eskalacje do lidera, czas lidera na problemy operacyjne, liczba poprawek/błędów, czas do samodzielności nowego pracownika; omawiamy na krótkim przeglądzie operacyjnym.<br>KPI: trend 4 wskaźników + powiązanie z OTIF/LT (jeśli macie).</li>
</ol>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Polecane treści z BDO Advisory</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://bdoadvisory.pl/artykuly/ile-kosztuje-audyt-operacyjny/">Ile kosztuje audyt operacyjny?</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://bdoadvisory.pl/artykuly/ile-kosztuje-nieefektywnosc-realne-dane-o-potencjale-operacyjnym-w-zakladach-produkcyjnych-czesc-2/">Ile kosztuje nieefektywność? Realne dane o potencjale operacyjnym w zakładach produkcyjnych. Część 2</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://bdoadvisory.pl/audyt-operacyjny-bdo-advisory/">Czy twoja organizacja działa tak efektywnie jak powinna?</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://bdoadvisory.pl/szkolenia-lp/">Szkolenia operacyjne BDO Advisory</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Warto przeczytać</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://www.wnp.pl/logistyka/prezes-track-tec-eksport-przestal-byc-wyborem,1023167.html?utm_source=newsletter&amp;utm_medium=email&amp;utm_campaign=wnp.pl19-01-2026">Prezes Track Tec: eksport przestał być wyborem</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://www.wnp.pl/logistyka/newag-z-nowa-umowa-na-dostawe-pociagow,1024602.html?utm_source=newsletter&amp;utm_medium=email&amp;utm_campaign=wnp.pl21-01-2026">Newag z nową umową na dostawę pociągów</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://www.wnp.pl/przemysl/nowe-dane-z-przemyslu-domanski-bardzo-silny-koniec-2025-roku,1025040.html?utm_source=newsletter&amp;utm_medium=email&amp;utm_campaign=wnp.pl22-01-2026">Nowe dane z przemysłu</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Komentarz tygodnia BDO Advisory &#124; 16.01.2026 – Standaryzacja jako fundament doskonalenia i AI</title>
		<link>https://bdoadvisory.pl/blogosfera/komentarz-tygodnia-bdo-advisory-16-01-2026-standaryzacja-jako-fundament-doskonalenia-i-ai/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[konrad]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Jan 2026 08:10:12 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Blogosfera]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://bdoadvisory.pl/?p=16430</guid>

					<description><![CDATA[Insight tygodnia To pierwszy komentarz w nowym roku. Życzę Państwu, żeby 2026 przyniósł mniej „zarządzania kryzysem”, a więcej spokojnej, przewidywalnej pracy na procesach – z dobrym przepływem, stabilną jakością i trafnymi decyzjami opartymi na danych. Jeżeli miałbym wskazać jeden fundament, [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>Insight tygodnia</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">To pierwszy komentarz w nowym roku. Życzę Państwu, żeby 2026 przyniósł mniej „zarządzania kryzysem”, a więcej spokojnej, przewidywalnej pracy na procesach – z dobrym przepływem, stabilną jakością i trafnymi decyzjami opartymi na danych.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeżeli miałbym wskazać jeden fundament, który łączy stabilność operacji, zdolność do doskonalenia i sensowne wykorzystanie AI/automatyzacji, to jest nim standaryzacja rozumiana jako wspólny punkt odniesienia, jako fundament sprawnej i zdolnej do doskonalenia organizacji. Standard nie jest po to, żeby „wyrównać wszystkich do średniej”. Jest po to, żebyśmy mogli uczciwie odpowiedzieć na dwa pytania: czy mamy standard? i czy go realizujemy? Dopiero wtedy odchylenie staje się informacją, a nie emocją. To również warunek wdrożenia nowych rozwiązań technologicznych: AI i automatyzacja daje efekty w &nbsp;spójnym wystandaryzowanym procesie a nie chaosie.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Co się wydarzyło (PL + świat) – komentarz operacyjny jednym zdaniem</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>PGE ma nowego prezesa i wiceprezeskę ds. operacyjnych.</strong> Rada nadzorcza powołała nowego prezesa, a zarazem wzmocniła rolę operacyjną w zarządzie.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><em>Komentarz operacyjny</em>: zmiana na górze jest testem, czy organizacja „opiera się na standardach” – jeśli procesy i dane mają wspólny punkt odniesienia, stabilność wyników nie zależy od pojedynczych osób.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Stellantis Tychy: likwidacja trzeciej zmiany i redukcja ok. 740 osób.</strong> Od marca zakład ma przestać pracować na trzech zmianach, co oznacza istotne zmiany w zasobach i organizacji pracy.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><em>Komentarz operacyjny:</em> przy mniejszej obsadzie standard pracy staje się polisą na utrzymanie jakości i terminowości – a równolegle porządkuje proces pod automatyzację.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Polski atom: decyzje kontraktowe i wybór dostawcy generatorów turbinowych.</strong> Projekt wchodzi w kolejne etapy wyboru kluczowych komponentów i dostawców.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><em>Komentarz operacyjny</em>: w megaprojektach standardy interfejsów, obiegu zmian, definicji „gotowe” i danych projektowych nie są biurokracją – są zarządzaniem ryzykiem koszt/termin/jakość.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>AI w praktyce menedżerskiej: narzędzie działa tylko wtedy, gdy jest używane strategicznie.</strong> Sam dostęp do AI nie gwarantuje lepszych efektów – liczy się sposób pracy, nawyki i metodyka.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><em>Komentarz operacyjny</em>: jeśli chcemy realnego zwrotu, musimy standaryzować proces i dane, a dopiero potem automatyzować – inaczej zostaniemy z pilotażami bez skali.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Jak to widzę jako doradca operacyjny</strong></p>



<ol start="1" class="wp-block-list">
<li><strong>Standard jako punkt odniesienia: bez niego nie ma PDCA, jest tylko „akcja-reakcja”.</strong></li>
</ol>



<p class="wp-block-paragraph">W wielu organizacjach doskonalenie zaczyna się od pomysłów. W dojrzałych – zaczyna się od stabilizacji. Standard to „najlepszy znany sposób pracy na dziś” i wspólna definicja normalności. Gdy pojawia się problem, nie zaczynamy od szukania winnego, tylko od sprawdzenia: czy standard istnieje, czy był stosowany, a jeśli nie – dlaczego. To zmienia kulturę: od indywidualnej odpowiedzialności rozumianej jako „wina” do odpowiedzialności rozumianej jako „uczenie się na odchyleniach”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dla zarządu to przekłada się na proste rozróżnienie: część energii idzie na utrzymanie wyniku (stabilność), część na poprawę wyniku (zmiana). I tu wchodzi logika <strong>SDCA → PDCA</strong>: najpierw utrwalamy sposób pracy (SDCA), potem testujemy usprawnienia (PDCA), a każda udana poprawa wraca do standardu.</p>



<ol start="2" class="wp-block-list">
<li><strong>SDCA → PDCA w praktyce: stabilizacja to nie „hamulec”, to przyspieszenie.</strong></li>
</ol>



<p class="wp-block-paragraph">Stellantis w Tychach to dobry pretekst do rozmowy o tym, jak operacje reagują na zmianę wolumenu i zasobów. Gdy zespół jest mniejszy, a presja na wynik zostaje, instynktownie rośnie ryzyko „skrótów”: mniej kontroli jakości, mniej dyscypliny przezbrojeń, mniej przeglądów prewencyjnych. Standard pracy jest wtedy narzędziem, które chroni kluczowe elementy procesu: co jest niepodlegające negocjacji, co można elastycznie dopasować, a co wymaga decyzji.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W praktyce oznacza to kilka rzeczy: jasne standardy jakości (kryteria OK/NOK i eskalacja), standard przezbrojeń, standard utrzymania ruchu (co robi operator, co UR, kiedy i z jakim potwierdzeniem). To właśnie te elementy utrzymują FPY/FTT i OTIF przy zmianach organizacyjnych.</p>



<ol start="3" class="wp-block-list">
<li><strong>Standard danych to warunek AI: „one source of truth” zanim zaczniemy automatyzować decyzje.</strong></li>
</ol>



<p class="wp-block-paragraph">Wdrażanie AI najczęściej wykłada się nie na modelach, tylko na podstawach: różne definicje tych samych KPI, brak spójnych słowników, niespójne źródła danych, nieopisana logika wyjątków. AI nie „naprawi” chaosu – ona go przyspieszy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli chcemy automatyzować, potrzebujemy standaryzacji danych i reguł: definicji OTIF, lead time, WIP, produktywności, kosztu jednostkowego; wspólnego słownika i odpowiedzialności za dane; oraz „katalogu wyjątków” (kiedy wynik jest anomalią z powodu zdarzenia, a kiedy jest sygnałem procesu). Dopiero na tym możemy budować sensowne zastosowania AI: prognozowanie, wykrywanie odchyleń, wsparcie planowania, analitykę przyczyn źródłowych.</p>



<ol start="4" class="wp-block-list">
<li><strong>Standaryzacja w megaprojektach: interfejsy, zmiany i definicje „gotowe”.</strong></li>
</ol>



<p class="wp-block-paragraph">Projekt jądrowy pokazuje inną twarz standaryzacji: w środowisku rozproszonym i wieloletnim bez standardów współpracy interfejsy „pękają” – a koszt pęknięcia jest mnożony przez harmonogram, kontrakty i zależności. Standardy w projektach to nie tylko dokumentacja; to sposób zarządzania zmianą, obiegiem decyzji, wersjonowaniem danych, kontrolą konfiguracji i odpowiedzialnością.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Z perspektywy zarządu kluczowe pytanie brzmi: czy mamy wspólny standard pracy projektowej (definicje, rytm, eskalacje, governance), który utrzyma spójność, gdy rośnie liczba interesariuszy. Bez tego AI w PMO będzie tylko „ładnym raportem”, a nie narzędziem kontroli ryzyka.</p>



<ol start="5" class="wp-block-list">
<li><strong>Zmiana lidera to moment prawdy: czy zarządzamy firmą przez standardy, czy przez osoby.</strong></li>
</ol>



<p class="wp-block-paragraph">Zmiany w PGE przypominają o prostej zasadzie: w dużych organizacjach stabilność nie może zależeć od „pamięci ludzi”. Musi zależeć od standardów: procesów, danych, zasad podejmowania decyzji i rytmu przeglądów. Najlepszy efekt daje połączenie: standard jako „kręgosłup”, a przywództwo jako „mięśnie” – czyli zdolność do egzekucji i uczenia się.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Co możesz wdrożyć teraz (90 dni)</strong></p>



<ol start="1" class="wp-block-list">
<li><strong>Zdefiniuj 10–15 standardów krytycznych (tam, gdzie odchylenie boli najbardziej).</strong></li>
</ol>



<p class="wp-block-paragraph">Wybierz obszary o najwyższym wpływie na wynik: jakość, terminowość, bezpieczeństwo, koszt jednostkowy, awaryjność. Opracuj standardy zgodne z metodyką pracy standaryzowanej. KPI: spadek reklamacji i braków (FPY/FTT ↑), stabilniejszy OTIF.</p>



<ol start="2" class="wp-block-list">
<li><strong>Uruchom SDCA w rytmie tygodniowym: standard – realizacja – odchylenie – korekta.</strong></li>
</ol>



<p class="wp-block-paragraph">Ustal krótki rytm przeglądów: co tydzień 30–45 min na odchylenia od standardu (nie od planu!), przyczyny i działania. Pilnuj, żeby każde działanie kończyło się aktualizacją standardu lub treningiem. KPI: mniej powtórzeń tych samych problemów, lead time ↓, WIP ↓.</p>



<ol start="3" class="wp-block-list">
<li><strong>Zrób „katalog definicji KPI” i jedną tablicę prawdy dla danych operacyjnych.</strong></li>
</ol>



<p class="wp-block-paragraph">Ustal wspólne definicje: OTIF, lead time, WIP, produktywność, dostępność maszyn, koszt procesu. Określ źródła danych i właścicieli. Ustal reguły wyjątków. KPI: krótszy czas uzgadniania danych, lepsza decyzyjność, mniej „dyskusji o liczbach”.</p>



<ol start="4" class="wp-block-list">
<li><strong>Zmapuj 2–3 procesy end-to-end i zidentyfikuj reguły oraz wyjątki (pod automatyzację).</strong></li>
</ol>



<p class="wp-block-paragraph">Nie zaczynaj od automatyzacji kroku, który jest wąskim gardłem tylko dlatego, że jest „łatwy”. Zrób mapę procesu, wskaż wejścia/wyjścia, decyzje i wyjątki. Dopiero potem wybierz 1–2 miejsca na automatyzację. KPI: lead time ↓, błędy administracyjne ↓, produktywność ↑.</p>



<ol start="5" class="wp-block-list">
<li><strong>Standaryzuj sposób użycia AI: biblioteka zastosowań + checklisty jakości.</strong></li>
</ol>



<p class="wp-block-paragraph">Zbuduj krótką listę 5–7 zastosowań AI w operacjach (np. przygotowanie wariantów planu, analiza odchyleń, streszczenia zgłoszeń jakościowych). Dodaj checklistę: co sprawdzamy, zanim wynik trafi do decyzji. KPI: czas pracy analitycznej ↓, jakość decyzji ↑.</p>



<ol start="6" class="wp-block-list">
<li><strong>Trening standardu: 15 minut dziennie / 60 minut tygodniowo w gemba.</strong></li>
</ol>



<p class="wp-block-paragraph">Bez treningu standard jest plikiem. Zaplanuj mikrotreningi i obserwacje pracy na standardzie. Celem nie jest kontrola, tylko wyrównanie rozumienia i szybkie wychwycenie, gdzie standard nie pasuje do rzeczywistości. KPI: stabilność procesu ↑, błędy ↓, czas onboardingu ↓.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Polecane treści z BDO Advisory</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://bdoadvisory.pl/artykuly/ile-kosztuje-audyt-operacyjny/">Ile kosztuje audyt operacyjny?</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://bdoadvisory.pl/artykuly/ile-kosztuje-nieefektywnosc-realne-dane-o-potencjale-operacyjnym-w-zakladach-produkcyjnych-czesc-2/">Ile kosztuje nieefektywność? Realne dane o potencjale operacyjnym w zakładach produkcyjnych. Część 2</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://bdoadvisory.pl/audyt-operacyjny-bdo-advisory/">Czy twoja organizacja działa tak efektywnie jak powinna?</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://bdoadvisory.pl/szkolenia-lp/">Szkolenia operacyjne BDO Advisory</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Warto przeczytać</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" width="830" height="938" src="https://bdoadvisory.pl/wp-content/uploads/2026/01/useofai.png" alt="" class="wp-image-16431" srcset="https://bdoadvisory.pl/wp-content/uploads/2026/01/useofai.png 830w, https://bdoadvisory.pl/wp-content/uploads/2026/01/useofai-265x300.png 265w, https://bdoadvisory.pl/wp-content/uploads/2026/01/useofai-768x868.png 768w" sizes="(max-width: 830px) 100vw, 830px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://www.wnp.pl/rynki/jak-umowa-ue-z-mercosur-wplynie-na-polska-gospodarke-szansa-dla-eksporterow-zagrozenie-dla-wsi,1020841.html?utm_source=newsletter&amp;utm_medium=email&amp;utm_campaign=wnp.pl12-01-2026">Jak umowa UE z Mercosur wpłynie na polską gospodarkę?</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://www.wnp.pl/przemysl/ponar-wadowice-rozbuduje-fabryke-wartosc-inwestycji-to-niemal-100-mln-zl,1021802.html?utm_source=newsletter&amp;utm_medium=email&amp;utm_campaign=wnp.pl13-01-2026">Ponar Wadowice rozbuduje fabrykę.</a></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Komentarz tygodnia BDO Advisory &#124; 19.12.2025 – Mniej projektów, więcej efektów</title>
		<link>https://bdoadvisory.pl/blogosfera/komentarz-tygodnia-bdo-advisory-19-12-2025-mniej-projektow-wiecej-efektow/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[konrad]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Dec 2025 09:05:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Blogosfera]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://bdoadvisory.pl/?p=16426</guid>

					<description><![CDATA[Insight tygodnia W wielu organizacjach problemem nie jest brak ambicji ani pomysłów, tylko przeciążenie portfelem inicjatyw. Gdy równolegle uruchamiamy zbyt wiele projektów naraz rośnie przeciążenie zespołu, cierpią nie tylko projekty ale również działalność operacyjna w efekcie przepływ pracy się rwie: [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>Insight tygodnia</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">W wielu organizacjach problemem nie jest brak ambicji ani pomysłów, tylko <strong>przeciążenie portfelem inicjatyw</strong>. Gdy równolegle uruchamiamy zbyt wiele projektów naraz rośnie przeciążenie zespołu, cierpią nie tylko projekty ale również działalność operacyjna w efekcie przepływ pracy się rwie: rośnie liczba opóźnień, zmian zakresu i konfliktów o kluczowych ludzi. To powoduje, że&nbsp;<strong>każdy projekt ma „priorytet”, ale żaden nie ma zasobów</strong>, a ryzyko realizacyjne zaczyna dominować nad wartością biznesową.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Ten tydzień dobrze to pokazuje w trzech różnych kontekstach: (1) dynamiczne zwiększanie zdolności produkcyjnych i zatrudnienia w stoczni, (2) fala potencjalnego finansowania i projektów w obszarze obronności oraz (3) przejęcie i integracja w przemyśle. W każdym z nich „odpowiedzią” nie jest mnożenie projektów i komitetów, tylko sprawne zdefiniowanie priorytetów i portfela inicjatyw: twarde priorytety, sprawny system zarządzania projektami i portfelem projektów, jasna koordynacja zależności i szybkie decyzje o kontynuacji lub zatrzymaniu.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Co się wydarzyło (PL + świat) – komentarz operacyjny jednym zdaniem</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Stocznia podwaja zatrudnienie, rośnie portfel pracy na lata</strong><br>PGZ Stocznia Wojenna w Gdyni zwiększyła zatrudnienie z 560 do ponad 900 osób i przy obecnym portfelu zamówień celuje w co najmniej 1200 pracowników; sygnalizuje też kilkuletnią perspektywę pracy.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><em>Komentarz operacyjny:</em> dynamiczny wzrost mocy i zatrudnienia trzeba prowadzić <strong>jak program projektowy</strong> (strumienie: ludzie–kompetencje–infrastruktura–dostawcy–jakość), bo bez świadomego zarządzania przepływem nowe etaty nie przełożą się proporcjonalnie na moce produkcyjne, a ryzyko opóźnień i błędów wzrośnie.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Deszcz pieniędzy” na zbrojeniówkę – ryzyko portfela i dowiezienia</strong><br>Europa uruchamia narzędzia finansowe i ramy wspólnych zakupów (SAFE – do 150 mld euro pożyczek dla państw na inwestycje i zakupy obronne), co w praktyce oznacza presję na szybkie uruchamianie wielu inicjatyw równolegle.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><em>Komentarz operacyjny:</em> największym ryzykiem jest uruchomienie <strong>zbyt dużej liczby projektów bez koordynacji</strong> – tu wygrywa zarządzanie portfelem (priorytety, zależności, „project trading”, bramki kontynuacji), bo wąskie gardła kompetencji i łańcuchów dostaw i tak narzucą limit przepustowości.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Selena przejmuje portugalską Grupo IGM – projekt przejęcia i integracji (PMI)</strong><br>Selena FM podpisała warunkową umowę nabycia 100% udziałów Grupo IGM w transakcji etapowej (najpierw 66%, potem pozostałe 34%), poszerzając portfolio o segment m.in. paneli warstwowych.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><em>Komentarz operacyjny:</em> przejęcie „zamyka transakcję”, ale wartość tworzy PMI które zaczyna się jeszcze przed transakcją ale kończy po jej zakończeniu – jeśli integracja stanie się kolejnym nieskutecznym hasłem, programem bez limitu zasobów i jasnych decyzji, łatwo stracić efekty synergii w operacjach i sprzedaży.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Jak to widzę jako doradca operacyjny</strong></p>



<ol start="1" class="wp-block-list">
<li><strong>Przepływ jest ograniczony przez najsłabsze ogniwo, nie przez liczbę projektów</strong><br>W praktyce portfel projektów działa jak system produkcyjny: jeśli wprowadzamy za dużo WIP, czas przejścia rośnie, a jakość spada. Zarząd powinien zarządzać portfelem projektów  jak przepływem – ograniczyć liczbę inicjatyw w toku, chronić kluczowe kompetencje i usuwać blokady szybciej niż „produkować” nowe zadania.</li>



<li><strong>Skalowanie zdolności (ludzie + produkcja) wymaga architektury programu, nie improwizacji</strong><br>Samo „podwojenie zatrudnienia” to dopiero początek. Wzrost mocy musi być spójnie zaprojektowany: standard pracy, szkolenia i certyfikacje, jakość i rework, dostępność infrastruktury, planowanie materiałowe, zdolności kooperantów. Bez tego organizacja rośnie liczebnie, ale nie rośnie jej skuteczność, a ryzyko operacyjne materializuje się w opóźnieniach i kosztach.</li>



<li><strong>Koordynacja w obronności będzie problemem operacyjnym, nie finansowym</strong><br>Instrumenty takie jak SAFE zwiększają dostęp do finansowania, ale nie tworzą automatycznie przepustowości rynku. To oznacza, że przewagę zbudują ci, którzy potrafią: (a) szybko przełożyć strategię na kilka priorytetów, (b) utrzymać reżim zależności między projektami, (c) skracać pętlę decyzyjną (sponsor–komitet–PMO) i (d) wcześnie „zdejmować” inicjatywy, które nie dowożą wartości.</li>



<li><strong>Minimalizacja ryzyka to nie „większa ostrożność”, tylko szybsze decyzje i wcześniejsze sygnały</strong><br>W portfelu przeciążonym ryzyko rośnie, bo problemy wychodzą późno: sponsor znika, harmonogram jest przesuwany, odchylenia KPI rosną. Najbardziej praktyczne podejście to prosty radar wczesnych symptomów + rytm przeglądu kontynuacji. Ryzyka wysokie trzeba minimalizować jako pierwsze, ale „minimalizować” znaczy też: odciąć straty, gdy hipoteza projektu przestaje się bronić.</li>



<li><strong>PMI po transakcji to projekt o dwóch celach: ochrona bieżącej operacji i dowiezienie synergii</strong><br>Integracja po przejęciu zwykle przegrywa nie z trudnością merytoryczną, tylko z przeciążeniem zasobów i brakiem priorytetów. Dobrą praktyką jest 90–100 dni: kilka strumieni wartości (klient, operacje, finanse, IT/dane, ludzie), jasne „Day-1 / Day-30 / Day-90”, limit pracy równoległej i osobny mechanizm zarządzania ryzykiem integracji.</li>
</ol>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Co możesz wdrożyć teraz (90 dni)</strong></p>



<ol start="1" class="wp-block-list">
<li><strong>Ustal limit WIP dla portfela i rytm decyzji „start/stop”</strong><br>Co robimy: wprowadzamy zasadę, że uruchomienie nowej inicjatywy wymaga zdjęcia lub zamrożenia innej (project trading) oraz comiesięczną bramkę „kontynuacja/stop/pivot”.<br>KPI: liczba inicjatyw w toku (WIP), średni czas dostarczenia kamieni milowych, % projektów kończonych vs. rozpoczynanych.</li>



<li><strong>Zbuduj „mapę obciążenia zasobów” i zabezpiecz wąskie gardła</strong><br>Co robimy: identyfikujemy 10–20 krytycznych ról/kompetencji i pokazujemy ich obłożenie na portfelu (zależności, konflikty, zastępstwa). Ustalamy zasady alokacji (np. 1 priorytet na kluczową rolę) i plan uzupełnienia kompetencji (rekrutacja/szkolenia).<br>KPI: % zasobów krytycznych przeciążonych, czas obsadzenia wakatu, produktywność zespołów kluczowych.</li>



<li><strong>Wprowadź „flow review” dla projektów – krótkie spotkanie usuwające blokady</strong><br>Co robimy: raz w tygodniu 30–45 minut, tylko decyzje: co blokuje przepływ (zakupy, IT, prawo, bezpieczeństwo, zmiany zakresu) i kto usuwa blokadę do kiedy. Bez slajdów statusowych.<br>KPI: liczba blokad otwartych > 7 dni, czas reakcji na blokadę, throughput (zamknięte zadania/etapy).</li>



<li><strong>Ustandaryzuj zarządzanie ryzykiem w projektach i portfelu</strong><br>Co robimy: jeden prosty rejestr ryzyk (prawdopodobieństwo × wpływ), właściciele ryzyk, działania mitygujące i przegląd ryzyk „top 10” na komitecie – z obowiązkiem decyzji.<br>KPI: % ryzyk z planem mitygacji, liczba ryzyk „czerwonych” bez właściciela, trend ryzyk po mitygacji.</li>



<li><strong>Dla ramp-upu zdolności: potraktuj wzrost zatrudnienia jako program w pięciu strumieniach</strong><br>Co robimy: (1) rekrutacja i onboarding, (2) kompetencje i certyfikacje, (3) standard pracy i jakość, (4) infrastruktura i utrzymanie, (5) dostawcy/kooperanci. Każdy strumień ma lidera, backlog i mierniki; całość ma wspólny plan i ograniczenie pracy równoległej.<br>KPI: czas do samodzielności nowego pracownika, FPY/FTT (jakość), rework, terminowość kluczowych etapów.</li>



<li><strong>Dla przejęcia: uruchom „PMI war room” na 90 dni z ochroną bieżącej operacji</strong><br>Co robimy: minimalny zestaw decyzji integracyjnych (co integrujemy teraz, co później), harmonogram Day-1/30/90, właściciele strumieni, a operacje mają jasno zdefiniowane „bezpieczne pasy” (co nie może ucierpieć).<br>KPI: OTIF/terminowość dostaw w okresie integracji, stabilność jakości, realizacja synergii wg planu, rotacja kluczowych osób.</li>
</ol>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Polecane treści z BDO Advisory</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://bdoadvisory.pl/artykuly/ile-kosztuje-audyt-operacyjny/">Ile kosztuje audyt operacyjny?</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://bdoadvisory.pl/artykuly/ile-kosztuje-nieefektywnosc-realne-dane-o-potencjale-operacyjnym-w-zakladach-produkcyjnych-czesc-2/">Ile kosztuje nieefektywność? Realne dane o potencjale operacyjnym w zakładach produkcyjnych. Część 2</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://bdoadvisory.pl/audyt-operacyjny-bdo-advisory/">Czy twoja organizacja działa tak efektywnie jak powinna?</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://bdoadvisory.pl/szkolenia-lp/">Szkolenia operacyjne BDO Advisory</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Warto przeczytać</strong><a href="https://www.mckinsey.com/featured-insights/week-in-charts/from-insight-to-enterprise-with-ai"></a></p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" width="852" height="880" src="https://bdoadvisory.pl/wp-content/uploads/2025/12/komtyg19.png" alt="" class="wp-image-16427" srcset="https://bdoadvisory.pl/wp-content/uploads/2025/12/komtyg19.png 852w, https://bdoadvisory.pl/wp-content/uploads/2025/12/komtyg19-290x300.png 290w, https://bdoadvisory.pl/wp-content/uploads/2025/12/komtyg19-768x793.png 768w" sizes="(max-width: 852px) 100vw, 852px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://www.wnp.pl/bezpieczenstwo/stocznia-podwaja-zatrudnienie-w-okretach-jest-sie-czym-podzielic,1013163.html?utm_source=newsletter&amp;utm_medium=email&amp;utm_campaign=wnp.pl15-12-2025">Stocznia podwaja zatrudnienie. W okrętach &#8222;jest się czym podzielić&#8221;</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://www.wnp.pl/bezpieczenstwo/deszcz-pieniedzy-spadnie-na-zbrojeniowke-tylko-czy-firmy-zdaza-sie-przygotowac-nie-mamy-jasnosci,1013458.html?utm_source=newsletter&amp;utm_medium=email&amp;utm_campaign=wnp.pl15-12-2025">Deszcz pieniędzy spadnie na zbrojeniówkę. Tylko czy firmy zdążą się przygotować? &#8222;Nie mamy jasności&#8221;</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://www.wnp.pl/przemysl/selena-przejmuje-portugalskiego-producenta-chce-wejsc-w-nowy-segment-produktow,1014296.html?utm_source=newsletter&amp;utm_medium=email&amp;utm_campaign=wnp.pl16-12-2025">Selena przejmuje portugalskiego producenta</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Komentarz tygodnia BDO Advisory &#124; 12.12.2025 – Produktywność to przepływ a nie walka</title>
		<link>https://bdoadvisory.pl/blogosfera/komentarz-tygodnia-bdo-advisory-12-12-2025-produktywnosc-to-przeplyw-a-nie-walka/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[konrad]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 15 Dec 2025 08:15:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Blogosfera]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://bdoadvisory.pl/?p=16422</guid>

					<description><![CDATA[Insight tygodnia W wielu organizacjach produktywność nadal bywa mylona z „zajętością” i gotowością do nadludzkiego wysiłku. To działa doraźnie, ale w dłuższym horyzoncie podnosi koszty, zwiększa zmienność wyników i wypala ludzi. Prawdziwa produktywność rośnie wtedy, gdy praca „płynie” stabilnie: od [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>Insight tygodnia</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">W wielu organizacjach produktywność nadal bywa mylona z „zajętością” i gotowością do nadludzkiego wysiłku. To działa doraźnie, ale w dłuższym horyzoncie podnosi koszty, zwiększa zmienność wyników i wypala ludzi. Prawdziwa produktywność rośnie wtedy, gdy praca „płynie” stabilnie: od dostawców surowców i podwykonawców przez uporządkowane i zbalansowane procesy, aż do klienta końcowego.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W tym tygodniu kilka tematów wyraźnie pokazuje, że „heroizm” szybko przegrywa z rzeczywistością: regulacje (KSeF), megaprojekty (atom), infrastruktura (CPK) i nowe inwestycje produkcyjne (fabryka opon). Każdy z nich w praktyce sprowadza się do tego samego pytania zarządczego: czy mamy przejrzysty proces, standard pracy i pętlę PDCA, która koryguje odchylenia zanim staną się kryzysem? Koryguje je w taki sposób, aby usunąć przyczyny a nie tylko symptomy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli nie – organizacja zaczyna kompensować braki nadgodzinami, ręczną robotą, „rzeźbieniem” w Excelu i spotkaniami. To kosztuje dwa razy: najpierw czas i pieniądze, a potem utratę zdolności do zmian.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Co się wydarzyło (PL + świat)</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>KSeF: presja na gotowość procesów i danych przed 1 lutego 2026</strong>, jest to termin wejścia dla największych podmiotów (wystawianie faktur w KSeF). Równolegle rośnie niepewność firm co do przygotowania, dokumentacji i testów. W praktyce to nie jest projekt „IT”, tylko przebudowa fragmentu strumienia wartości: od zamówienia, przez fakturowanie, po uzgodnienia i płatność. <strong>Komentarz operacyjny:</strong> jeśli proces O2C/P2P nie ma właściciela, standardu i definicji „done”, uruchomienie KSeF uruchomi falę workaroundów, ręcznych korekt i sporów o dane – czyli WIP i lead time pójdą w górę, wraz z ilością błędów i korekt.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Atom: zgoda KE na pomoc publiczną – megaprojekt, który wymusza dojrzałość operacyjną.</strong> Komisja Europejska ma dać zgodę na mechanizmy wsparcia dla budowy elektrowni jądrowej w Polsce; w materiałach pada skala inwestycji rzędu 192 mld zł oraz wsparcia publicznego ponad 60 mld zł. To przedsięwzięcie, w którym „przebojowość” nie zastąpi jakości zarządzania portfelem decyzji, ryzyk i łańcucha dostaw. <strong>Komentarz operacyjny:</strong> przy takiej skali jedyną obroną przed chaosem jest standard zarządzania, wbudowanie PDCA w metody pracy z dostawcami&nbsp;oraz kontrola kluczowych wskaźników w całym zespole pracującym nad projektem.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Nowa fabryka Kumho Tire w Opolu: produktywność startuje od standardu pracy</strong> Wskazano decyzję o budowie pierwszej w Europie fabryki opon w Opolu, ze startową zdolnością ok. 6 mln opon rocznie i planem rozbudowy. Takie uruchomienie to nie tylko CAPEX i linia technologiczna, ale przede wszystkim jakość procesu ramp-up: proces, kompetencje, standardy, system rozwiązywania problemów. <strong>Komentarz operacyjny:</strong> w pierwszych 90 dniach po uruchomieniu wygrywa organizacja, która ma stabilne standardy (SOP), codzienny rytm PDCA i szybkie zamykanie przyczyn źródłowych – to najszybciej stabilizuje FPY, OTIF i produktywność.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Jak to widzę jako doradca operacyjny</strong></p>



<ol start="1" class="wp-block-list">
<li><strong>Standard pracy to „system operacyjny” organizacji – bez niego zarządza się opiniami, nie faktami</strong><br>Standard pracy (SOP, definicje wejść/wyjść, role, reguły eskalacji, definicja „done”) nie jest biurokracją. To sposób, aby każdy kluczowy krok procesu był wykonalny w przewidywalnym czasie i jakości – niezależnie od tego, kto jest na zmianie.</li>
</ol>



<p class="wp-block-paragraph">KSeF jest tu dobrym przykładem: jeśli fakturowanie i uzgodnienia są dziś „w głowach”, to cyfryzacja tylko uwidoczni rozjazdy. Najpierw trzeba zobaczyć proces end-to-end, ustalić standard i odpowiedzialności, a dopiero potem „automatyzować”.</p>



<ol start="2" class="wp-block-list">
<li>PDCA działa tylko wtedy, gdy mamy rytm i dyscyplinę reakcji na odchylenia. W wielu firmach problem solving kończy się na zatamowaniu krwawienia (usunięciu bezpośrednich skutków). PDCA zaczyna się dopiero wtedy, gdy organizacja konsekwentnie przechodzi od objawu do przyczyny źródłowej i wbudowuje poprawkę w skorygowany standard pracy.</li>
</ol>



<p class="wp-block-paragraph">Megaprojekty typu atom czy infrastruktura nie wybaczają „miękkiego” zarządzania. Im większa skala i liczba interfejsów, tym bardziej liczy się codzienny rytm: przegląd odchyleń, decyzje, priorytety, zamknięcie działań korygujących, aktualizacja standardów.</p>



<ol start="3" class="wp-block-list">
<li><strong>Stabilny przepływ jest ważniejszy niż lokalna optymalizacja – bo to przepływ decyduje o kosztach i terminach</strong><br>Organizacje lubią poprawiać „wydajność” w jednym miejscu (dziale, zespole, narzędziu), podczas gdy całość stoi przez wąskie gardło, braki danych lub niejasne przekazania (handoff).</li>
</ol>



<p class="wp-block-paragraph">W projektach publicznych (CPK) oraz w zakładach w ramp-upie (Kumho) kluczowe są: zbalansowanie procesu co wpływa na ograniczenie WIP, właściwe planowanie pracy oraz sprawny system zarządzania. Bez tego rosną straty procesowe (muda)&nbsp; i Lead Time.</p>



<ol start="4" class="wp-block-list">
<li><strong>Przejrzystość procesu to redukcja tarcia – mniej spotkań, mniej doprecyzowań, mniej reworku</strong> Gdy proces jest nieprzejrzysty, organizacja kompensuje to komunikacją ad hoc: dodatkowe statusy, telefony, maile, „czy możesz potwierdzić…”. To jest ukryty koszt braku produktywności.</li>
</ol>



<p class="wp-block-paragraph">Dla zarządu wniosek jest prosty: przejrzystość nie bierze się z kolejnego dashboardu, tylko z tego, że proces jest narysowany, uzgodniony, ma właściciela i standard. Wtedy informacja „płynie” razem z pracą.</p>



<ol start="5" class="wp-block-list">
<li><strong>Jeśli nie zmienimy sposobu pracy, każda zmiana zewnętrzna zamienia się w kryzys wewnętrzny</strong><br>Regulacje, presja inwestycyjna, dostępność ludzi i materiałów – tego nie kontrolujemy. Kontrolujemy natomiast sposób, w jaki firma uczy się i poprawia proces.</li>
</ol>



<p class="wp-block-paragraph">Organizacja, która ma standard pracy i PDCA, szybciej adaptuje się do zmian: wprowadza korekty w ciągu dni/tygodni, a nie kwartałów, i nie potrzebuje „nadludzkiego wysiłku”, żeby utrzymać wynik.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Co możesz wdrożyć teraz (90 dni)</strong></p>



<ol start="1" class="wp-block-list">
<li><strong>Zmapuj 1–2 kluczowe strumienie wartości i ustaw „właściciela przepływu”</strong> Wybierz proces o najwyższym wpływie (np. O2C lub P2P) i zrób szybkie VSM: czasy oczekiwania, zapasy, czasy cyklu, jakość wewnątrzprocesowa, czasy przezbrojeń. <strong>KPI:</strong> Lead Time procesu, WIP (liczba spraw w toku), % rework/korekty, OTIF w dostawach/realizacji.</li>



<li><strong>Wprowadź standard pracy dla krytycznych kroków (minimum „standard lite”)</strong><br>Nie pisz od razu książki procedur. Zdefiniuj: wejście/wyjście kroku, odpowiedzialność, checklista jakości, reguły eskalacji i definicję „done”.<br><strong>KPI:</strong> FPY/FTT (za pierwszym razem), liczba wyjątków/odchyleń na tydzień, czas obsługi sprawy.</li>



<li><strong>Zbuduj rytm PDCA w operacjach: codzienny przegląd odchyleń + tygodniowe zamknięcie przyczyn</strong><br>Codziennie 15 minut na odchylenia (jakość, termin, bezpieczeństwo, koszty), tygodniowo domykanie 3–5 najważniejszych przyczyn źródłowych (A3/8D).<br><strong>KPI:</strong> czas zamknięcia działań korygujących, liczba powrotów problemu, trend reklamacji/błędów.</li>



<li><strong>Ogranicz WIP w zespołach biurowych i projektowych – wprowadź proste limity i kolejki</strong><br>Ustal limity „spraw w toku” na osobę/zespół i jawny backlog. Priorytety ustalaj raz na tydzień, nie „w biegu”.<br><strong>KPI:</strong> WIP, czas cyklu zadania, terminowość (OTD), liczba „pilnych” ad hoc.</li>



<li><strong>Ustandaryzuj spotkania i decyzje: mniej statusów, więcej rozstrzygnięć</strong><br>Dla kluczowych spotkań wprowadź standard: cel, decyzje do podjęcia, wejścia (dane), właściciel, czas. Statusy przenieś do tablic/raportów.<br><strong>KPI:</strong> liczba godzin spotkań/tydzień, % spotkań zakończonych decyzją, czas od problemu do decyzji.</li>



<li><strong>Przygotuj organizację do zmian regulacyjnych jak do wdrożenia procesu – nie jak do wdrożenia systemu</strong><br>Dla KSeF (lub innych wymogów) przeprowadź „process readiness”: ścieżki wyjątków, scenariusze błędów, odpowiedzialności i testy end-to-end.<br><strong>KPI:</strong> % scenariuszy przetestowanych E2E, liczba wyjątków na 100 dokumentów, czas korekty błędu.</li>
</ol>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Polecane treści z BDO Advisory</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://bdoadvisory.pl/artykuly/ile-kosztuje-audyt-operacyjny/">Ile kosztuje audyt operacyjny?</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://bdoadvisory.pl/artykuly/ile-kosztuje-nieefektywnosc-realne-dane-o-potencjale-operacyjnym-w-zakladach-produkcyjnych-czesc-2/">Ile kosztuje nieefektywność? Realne dane o potencjale operacyjnym w zakładach produkcyjnych. Część 2</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://bdoadvisory.pl/audyt-operacyjny-bdo-advisory/">Czy twoja organizacja działa tak efektywnie jak powinna?</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://bdoadvisory.pl/szkolenia-lp/">Szkolenia operacyjne BDO Advisory</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Warto przeczytać</strong><a href="https://www.mckinsey.com/featured-insights/week-in-charts/ai-at-work-but-not-at-scale"></a></p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="741" src="https://bdoadvisory.pl/wp-content/uploads/2025/12/komtyg15-1024x741.png" alt="" class="wp-image-16423" srcset="https://bdoadvisory.pl/wp-content/uploads/2025/12/komtyg15-1024x741.png 1024w, https://bdoadvisory.pl/wp-content/uploads/2025/12/komtyg15-300x217.png 300w, https://bdoadvisory.pl/wp-content/uploads/2025/12/komtyg15-768x555.png 768w, https://bdoadvisory.pl/wp-content/uploads/2025/12/komtyg15-1536x1111.png 1536w, https://bdoadvisory.pl/wp-content/uploads/2025/12/komtyg15.png 1684w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://www.wnp.pl/rynki/1-lutego-startuje-ksef-firmy-w-panice-eksperci-wzywaja-do-odroczenia-wdrozenia,1012179.html?utm_source=newsletter&amp;utm_medium=email&amp;utm_campaign=wnp.pl10-12-2025">1 lutego startuje KSeF. Firmy w panice, eksperci wzywają do odroczenia wdrożenia</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://www.wnp.pl/przemysl/ponad-pol-miliarda-dolarow-na-nowa-fabryke-w-polsce-zapadla-decyzja,1012944.html?utm_source=newsletter&amp;utm_medium=email&amp;utm_campaign=wnp.pl11-12-2025">Ponad pół miliarda dolarów na nową fabrykę w Polsce. Zapadła decyzja</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
