Komentarz tygodnia BDO Advisory | 6 lutego 2026 – Metody wszyscy znamy. Wygrywa ten, kto umie utrzymać efekt.

Insight tygodnia

Wiele organizacji ma dziś za sobą wdrożenia Lean, warsztaty Kaizen, projekty 5S, mapowania strumienia wartości czy wdrożenie pracy standaryzowanej. Problem rzadko leży w braku metody. Problem leży w tym, że efekt jest chwilowy: po pewnym czasie wskaźniki wracają, standardy się rozjeżdżają, skrupulatnie opracowane i uruchomione rutyny nie są przestrzegane.

Ten tydzień dobrze pokazuje różnicę między „wdrożyliśmy” a „utrzymujemy”. Z jednej strony wchodzą regulacje i cyfryzacja, które wymuszają dyscyplinę procesową (KSeF). Z drugiej – pojawiają się długie cykle inwestycyjne (łańcuch dostaw dla atomu) i środki na automatyzację. W każdym z tych tematów przewagę będą miały firmy, które potrafią utrzymać standard pracy, stabilność procesu i skutecznie rozwijać kulturę ciągłego doskonalenia, a nie tylko uruchomić projekt.

W każdej metodyce opartej na ciągłym doskonaleniu kluczowe jest jej utrzymanie: kultura nie jest deklaracją, tylko powtarzalną praktyką zatopioną  DNA firmy – codziennym zarządzaniem, szybkim reagowaniem na odchylenia i utrzymaniem standardu mimo presji czasu, rotacji ludzi i zmiennego planu.

Co się wydarzyło (PL + świat) – komentarz operacyjny jednym zdaniem

KSeF: faktura działa jak „list polecony” – skuteczne doręczenie z momentem nadania numeru w systemie.
Zmiana porządkuje obrót dokumentów, ale też przenosi ryzyko na organizacje, które nie mają stabilnego procesu obsługi faktur i wyjątków.

Komentarz operacyjny: To „Lean w back-office” – bez standardu pracy, automatycznych reguł i codziennego monitoringu statusów łatwo wygenerować zatory, spory i napięcie cash-flow mimo dobrze działającej produkcji.

Polski atom: firmy mogą wejść do łańcucha dostaw – szansa na wieloletnie kontrakty.
Wokół projektu rośnie ekosystem przygotowania dostawców (wymagania jakościowe, powtarzalność, audytowalność, bezpieczeństwo).

Komentarz operacyjny: Długie kontrakty dostaną ci, którzy potrafią dowieźć stabilny proces i utrzymać standard pod presją.

Zakład otrzymuje środki na automatyzację produkcji (decyzja o wsparciu inwestycji).
Automatyzacja przyspiesza w firmach, które chcą domknąć koszty i dostępność ludzi, a jednocześnie podnieść jakość i powtarzalność.

Komentarz operacyjny: Automatyzacja jest mnożnikiem – mnoży stabilność procesu albo mnoży chaos; Lean/Kaizen musi iść pierwsze: standard, zmienność, przepływ, a dopiero potem robot.

CPK: presja na kadry operacyjne – skala potrzeb i rywalizacja o ludzi.
Duże programy infrastrukturalne będą wysysać kompetencje techniczne i operacyjne z rynku, podnosząc koszty oraz rotację.

Komentarz operacyjny: Gdy ludzi brakuje, jedyną trwałą odpowiedzią jest wzrost produktywności na procesie – eliminacja strat, stabilizacja, rozwój liderów liniowych i utrzymanie efektów Kaizen.

Jak to widzę jako doradca operacyjny

  1. Automatyzacja „z Lean”: najpierw stabilność, potem technologia Automatyzacja jest kusząca, bo daje szybki efekt na papierze: mniej osób, krótszy cykl, powtarzalność. Tyle że automatyzacja nie eliminuje marnotrawstwa – ona je utrwala. Jeśli proces jest niestabilny, ma dużą zmienność, brakuje standardu przezbrojeń albo plan jest „ręcznie” poprawiany co godzinę, to robotyzacja tylko przyspieszy generowanie braków, przeróbek i WIP.

    W praktyce „Lean-first automation” oznacza trzy twarde kroki: (1) zdefiniować i utrwalić standard pracy (co jest normalne, a co odchyleniem), (2) uprościć przepływ (mniej wariantów, mniej transferów, mniej punktów decyzji), (3) ustabilizować jakość na wejściu (FPY/FTT) i zmienność (SMED, parametry procesu). Dopiero wtedy automatyzacja staje się dźwignią: skraca lead time, redukuje WIP, zwiększa OTIF i przewidywalność.
  2. Utrzymanie efektu to konkretne rutyny – nie „komunikacja kultury”
    Najczęstszy błąd po warsztatach Kaizen i projektach Lean jest prosty: organizacja „zamyka projekt” i przechodzi dalej. Standardy wiszą na ścianie, ale nikt ich nie używa. Tablica wyników stoi, ale nikt nie reaguje na odchylenia. Po miesiącu wraca stary nawyk: „najpierw ratujemy plan, potem poprawiamy proces” – czyli nigdy.

    Jeśli chcemy osiągnąć rzeczywiste efekty ciągłego doskonalenia, muszą wejść rutyny, które trzymają wynik: codzienne krótkie odprawy przy tablicy (SQDC), gemba liderów (obserwacja pracy, a nie raportów), audyty warstwowe. Kultura Kaizen rodzi się z powtarzalności: ludzie widzą, że problem jest zauważany, rozwiązywany i nie wraca.
  3. Kompetencje Kaizen: zdolność rozwiązywania problemów na pierwszej linii
    Presja na kadry (rynek, duże projekty, rotacja) oznacza, że organizacje będą działać w trybie „mniej ludzi, więcej roboty”. To jest niebezpieczny moment: łatwo zabić Kaizen, bo „nie ma czasu”. Wtedy Lean przestaje być systemem doskonalenia, a staje się zestawem narzędzi do cięcia kosztów – i traci wiarygodność.

    Dlatego kluczowe są kompetencje: umiejętność opisu problemu, analiza przyczyn (cykl PDCA), raporty A3, praca na danych z procesu, a nie na opiniach. Największą dźwignią jest rozwój liderów zmianowych i brygadzistów – bo to oni utrzymują standard między projektem a codziennością. Jeżeli lider liniowy nie ma narzędzi i czasu na Kaizen, ciągłe doskonalenie nie wydarzy się nigdy.
  4. Nowe wymagania (KSeF, audytowalność łańcucha dostaw) uderzają w „niewidoczne procesy”
    W produkcji i logistyce często skupiamy się na przepływie materiału, a „papier” traktujemy jako tło. Tymczasem KSeF to klasyczny przykład, jak proces finansowo-administracyjny może stać się wąskim gardłem: opóźnione akceptacje, nieobsłużone wyjątki, brak uzgodnień z zakupami, brak standardu sporów.

    Jeżeli firma jednocześnie automatyzuje produkcję i ma ambicje wejścia w bardziej wymagające łańcuchy dostaw (np. projekty energetyczne), to potrzebuje tej samej dyscypliny w back-office: jasno zdefiniowane role, SLA, automatyzacja wyjątków, wizualizacja zaległości i szybkie rozwiązywanie problemów międzyfunkcyjnych. To jest Lean w praktyce – nie tylko na hali.
  5. Wielkie programy inwestycyjne premiują dostawców z dojrzałą kulturą organizacyjną.
    W projektach o długim cyklu, wysokich wymaganiach jakościowych i audytowalności nie wygrywa „jednorazowy zryw”. Wygrywa zdolność utrzymania: powtarzalność, stabilne parametry procesu, kontrola zmian, dyscyplina dokumentacyjna, kompetencje ludzi i odporność na rotację.

    To dokładnie ten moment, w którym Kaizen przestaje być „programem kultury”, a staje się przewagą operacyjną: organizacja szybciej uczy się na odchyleniach, stabilizuje wynik i potrafi skalować dobre praktyki między liniami, zmianami i lokalizacjami.

Co możesz wdrożyć teraz (90 dni)

Poniższe działania są realistyczne w 90 dni i domykają temat: automatyzacja z Lean + kompetencje i kultura Kaizen.

  1. „Stabilność przed automatyzacją” – audyt gotowości procesu (2 tygodnie)
    Zrób szybki audyt 3–5 procesów/linii, które mają być automatyzowane: zmienność czasu cyklu, FPY/FTT, główne przyczyny przestojów, liczba wyjątków w planie, jakość danych.
    KPI: FPY/FTT, OEE (z rozbiciem na przyczyny), zmienność CT, odsetek pracy „poza standardem”.
  2. Ustal i wdroż standard pracy dla kluczowych operacji + audyt standardu (4 tygodnie)
    Wybierz 10–15 najważniejszych stanowisk/operacji (tam gdzie jest najwięcej strat lub planowane inwestycje) i zamknij standard: najlepsza znana metoda, punkty jakości, bezpieczeństwo, czas. Dodaj prosty audyt (krótki, codzienny/tygodniowy).
    KPI: stabilność CT, spadek braków, spadek liczby odchyleń od standardu, mniej przestojów „niezidentyfikowanych”.
  3. Daily Management na produkcji/logistyce (pilot 1 obszaru, 6–8 tygodni)
    Uruchom rytm: 10–15 minut dziennie, tablica SQDC, jasne progi alarmowe i zasada: każde odchylenie ma właściciela i następny krok. Nie „raportujemy”, tylko „zarządzamy odchyleniem”.
    KPI: OTIF, WIP, lead time, liczba powracających problemów, czas zamknięcia odchylenia.
  4. Kaizen „mały i częsty”: system sugestii + szybki PDCA (start w 30 dni)
    Zaprojektuj prosty strumień: pomysł → decyzja w 48 h → wdrożenie małej zmiany w 2 tygodnie → pokazanie efektu na tablicy. Zadbaj, żeby lider liniowy miał czas i wsparcie.
    KPI: liczba wdrożonych usprawnień na zespół/miesiąc, % wdrożeń z mierzalnym efektem, redukcja mikrozatrzymań, ergonomia/bezpieczeństwo.
  5. „Lean w back-office” pod KSeF: mapa procesu i standard wyjątków (6–10 tygodni)
    Zmapuj przepływ faktury od wpływu do księgowania i płatności. Zdefiniuj wyjątki (spór cenowy, brak PZ, różnice ilości, korekty) i ustaw SLA. Wprowadź codzienny przegląd zaległości i przyczyn.
    KPI: czas cyklu faktury, % faktur w SLA, liczba sporów >14 dni, cash-to-cash (trend), odsetek korekt.
  6. Rozwój liderów zmianowych: 4 mikro-moduły kompetencyjne (90 dni)
    Zrób cykl krótkich modułów praktycznych: prowadzenie odprawy, gemba i obserwacja, 5 Why/A3, utrzymanie standardu. Każdy moduł kończy się zastosowaniem na realnym problemie.
    KPI: liczba problemów rozwiązanych na pierwszej linii, spadek eskalacji „do inżynierów”, krótszy czas reakcji, mniej powrotów problemu.

Polecane treści z BDO Advisory

Ile kosztuje audyt operacyjny?

Ile kosztuje nieefektywność? Realne dane o potencjale operacyjnym w zakładach produkcyjnych. Część 2

Czy twoja organizacja działa tak efektywnie jak powinna?Szkolenia operacyjne BDO Advisory

Warto przeczytać

Wskaźnik PMI dla przemysłu w Polsce lekko w górę

Firmy mogą skorzystać przy budowie polskiego atomu.

„Firmy, które nie zainwestują w sztuczną inteligencję, znikną”

Powiązane wpisy